Wieczność - pierwszy pocałunek śmierci.
//wstęp do pozostałych trzech// - Pierwshe z czterech opowiadań z cyklu "Cztery krople chaosu".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{b}{u}Wieczność{/u} - pierwszy pocałunek śmierci.{/b}
* {i}Sen. Rozwiane nadzieje. Samotność, która miesza się w twoje życie, kiedy błagasz by okazała się iluzją. Ziemia. Drobina wszechświata zawieszona w wszechobecnym mroku. Otoczona przez drobiny światła. Ozdobiona ludzkimi marzeniami. Czeka końca wieczności.{/i}
* * Klucze zostawione na rozlatującym się stole. Drzwi zamknięte z trzaskiem. Dom zostawiony razem z przebudzeniem z ostatniego snu. Idziesz, biegniesz i znowu idziesz. Nie wspominasz jeszcze, bo nie ma czego. Nie przejmujesz się, bo nie masz czym. Stoisz nad przepaścią. Wiatr plącze postrzępione włosy. Dłonie zaniedbane, liczne skaleczenia zdobią ręce i nogi. Wszystko ukryte pod szatą. Choć czystą, wydaje się, że splamioną krwią. Wracasz do domu. Widzisz urządzone własnymi rękami kąty. Na ścianie wisi mapa świata, którego problemy przeszywają cię na wskroś, choć przecież są tak odległe. Mijasz po drodze do swej domowej świątyni ludzi. Nie znasz ich trosk, a ci ich żal. Nie znasz powodu smutku, a też jest ci smutno. Proszą o pomoc, a ich ignorujesz. Kawałki kamieni wpadały jeden, po drugim w otchłań przepaści. Jak drobiny wszechświata przyciągane przez czarną dziurę. Gdzieś w dole słychać krzyk ptaków. Echem odbija się trzepotanie skrzydeł. Akompaniuje cichutki szum wodospadu. Zieleń zasłonięta przez bielutkie, jak jej szata, chmury. Wszystko zaprasza by tam wpaść... by zlecieć jak te kamienie. Na niebie zebrały się chmury. Ciemne. Ludzie, bojąc się deszczu chowają się pod dachy, uciekają do sklepów. Przychodzi i odchodzi wiatr, a wraz z nim odchodzą chmury. Kryształki wody powoli
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Helva
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…