Wróć do katalogu

Wielkanocne przeznaczenie

Jak Święta Wielkiej Nocy zmieniły dzieje historii

justa21, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

-To wszystko przez Wielkanocnego Zająca- mruknęłam na tyle głośno by usłyszała mnie Kaśka i opadłam na poduchy porozrzucane na podłodze- Wyrwałabym mu najchętniej te jego odstające uszy. -No wiesz? Jak tak możesz mówić- obruszyła się moja przyjaciółka, zagorzała aktywistka wojująca w obronie praw zwierząt i roślin- Co ma piernik do wiatraka? A raczej co ma zając do Wojtka?- poprawiła się natychmiast. -No jak to co? Właśnie, że dużo- odpowiedziałam nadąsana- No bo gdyby nie ten kicajec to ja bym się nie urodziła i nie płakałabym przez Wojtka i jego zdradę. -Teraz już nic nie rozumiem- pokiwała głową Kaśka- Zaraz zabieram się za sos do spaghetti, w lodówce chłodzi się winko. A po kolacji chyba porządnie sobie porozmawiamy. xxx -Wiesz, że mój dziadek był myśliwym?- zapytałam sadowiąc się wygodnie na podłodze z kieliszkiem czerwonego aromatycznego wina w ręce. Te cotygodniowe spotkania na kolacje na stałe wpisały się do naszego terminarza. Gotowałyśmy wspólnie coś pysznego, a później rozsiadałyśmy się wygodnie na starej dębowej podłodze zasłanej ręcznie tkanymi dywanikami i wielkimi poduchami. Snułyśmy marzenia, dzieliłyśmy się sekretami, otwierając swoje serca i czasami, opłakiwałyśmy minione miłości. Tak też miało być tym razem, bowiem rozstałam się ze swoim chłopakiem Wojtkiem. Już od pewnego czasu podejrzewałam, że dzieje się coś złego- późniejsze powroty z pracy, tajemnicze telefony. Ale kiedy zobaczyłam go na mieście z jakąś dziewczyną na zakupach miarka się przebrała. Zrobiłam mu karczemną awanturę przez telefon, a później nie dając dojść do głosu, rzuciłam słuchawkę. Teraz nadszedł czas na wypłakanie się na ramieniu przyjaciółki i ponarzekanie na niestałość męskich uczuć. -Mówiłaś, mówiłaś- przytaknęła Kaśka- zresztą nietrudno się domyślić oglądając kolekcję tych przeokropnych trofeów na ścianach jego domu. Zupełnie nie rozumiem, jak taki cudowny człowiek mógł w taki sposób mordować biedne zwierzątka. -To działanie w słusznej wierze- zaczęłam moralizatorsko jak na przyszłego prawnika przystało- Ale nie o to chodzi. Zostaw litość bo tu idzie o miłość. -Do zajęcy?- spytała ironicznie Kaśka. -Głupia jesteś i tyle- odparłam- O miłość do mojej babci Klary. Bo ona akurat tego dnia, kiedy dziadek wyruszał na polowanie wyszła na spacer po lesie. No i stało się. Pech chciał, że dziadzio wypalił z dwururki w kierunku damy i chyba tylko cudem uszła z życiem. -To można powiedzieć, że ją…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych