Wieść z maszynki
Opowiadanie inspirowane chwilą
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wszedł za nią to przestronnego pomieszczenia, chociaż wiedział, że nie powinien tu być. No ale on, jak pies bez rozumu, pójdzie za nią wszędzie - za bardzo ją kochał. A posterunek policji to nienajlepsze miejsce dla człowieka, mającego za sobą pobicie przypadkowego człowieka, który wychodził z Gwiezdnych Wrót i niechcący o niego zahaczył. Wtedy zdołał uciec, teraz sam się pchał w paszcze wilka. The oracle jak ją czasem nazywał bez skrępowania przeszła się po gabinecie swojego ojca i usiadła w stylowym fotelu. - Rozgość się, byłam tu nie raz, czuj się jak w domu. Jak w domu, łatwo mówić. Na ścianach wisiały portrety byłych komendantów łypiąc na niego władczo z nieco już wyblakłych fotografii za szkłem wygrawerowanym tak aby - jak nakazywały trendy sprzed dwudziestu lat - fotografia wydawała się trójwymiarowa. Same ściany były już przybrudzone czasem, a pod nimi na starych szafkach piętrzyły się zżółkniałe stosy papierów. Podszedł do nich z ciekawością. - Lepiej nic nie ruszaj. Tata ma wszystko poukładane, zauważy jak jakiś papierek zmieni swoją pozycję - zachichotała cicho na myśl o papierkowej pozycji. On spojrzał na nią i uśmiechnął się w duchu. Wyrocznia i jej banalne żarciki. Papiery, przynajmniej te na wierzchu, zawierały jedynie skatalogowane wydatki, sumy pieniędzy i firmowe nazwy przedmiotów, które kompletnie nic mu nie mówiły. Zapewne ciekawsze rzeczy, jak informacje o przestępcach lub planowanych akcjach musiały się znajdować albo w aktach prawdopodobnie pozamykanych na klucz w szafce pod oknem, albo na dysku twardym komputera, przy którym siedziała teraz jego dziewczyna grając w niezwykle pasjonującą grę, jaką był pasjans. Przestała się nim interesować. I bardzo dobrze. Podszedł do szafki z szufladami. Pociągnął z jedną. Zamknięte. Nie miał na tyle tupetu żeby poszukać klucza i dobrać się do akt. Nie był w końcu na zorganizowanej akcji tylko ze swoją dziewczyną w odwiedzinach u jej ojca w pracy. Nagle jego uwagę przykuła maszyna…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Joorkan
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…