Wizażystka z bożej łaski
O sąsiadce
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wizażysta – ostatnio bardzo modny zawód lub nawet sposób na życie – szeroko lansowany zresztą przez media. Przed drugą wojną światową pożądanymi wzorami do naśladowania byli ludzie pełniący społecznie szanowane zawody i stanowiska: profesor, nauczyciel, duchowny, sędzia. To była elita narodu. Dzisiaj oglądając telewizję a właściwie jedyną słuszną stację wydaje się, że do forpoczty naszego narodu należy modelka, wizażystka, stylista, ekspert od parzenia kawy i znawczyni od zawiązywania chust, w których nosi się noworodki. Ale cóż – jakie czasy takie ideały. Abstrahując jednakże od powyższego – chciałbym napomknąć, że przewrotny los spowodował to, iż dom mój graniczy ze szkołą wizażu. Mam więc na co dzień ,,wizażystki vis a vis”. Powyższe oczywiście spowodowało, że cisną mi się pod pióro (a raczej pod klawiaturę) pewne obserwacje. Po pierwsze Pani wizażystka jest bardzo ważna. Głowę ma podniesioną bardzo wysoko – widać jest dumna ze swoich niezwykłych osiągnięć. Nawet ,, dzień dobry” nigdy nie odpowie – więc przestałem mówić. Ponoć na stronie internetowej reklamuje się tym, że charakteryzowała raz kogoś sławnego do programu, który miał się odbyć w ,, jedynej słusznej stacji” Przy czym określenie ,, charakteryzowała raz” jest tu zapewne bardzo na miejscu. Raz – bo więcej jej nie chcieli. Niemniej zdaniem wizażystki powyższe spowodowało, że nabyła sporego bagażu doświadczeń, otworzyła więc szkołę i uczy innych. Chyba interes nie za bardzo idzie (co mnie nie dziwi) bo oprócz tego do pani przychodzą klientki dodatkowo na maseczki i makijaż. A Pani wizażystka…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Krystian-Colonia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…