Wróć do katalogu

Wojenko, wojenko

Historia pewnego mężczyzny...

kristofff777, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Otwierasz swoje duże błękitne oczy i widzę jak szukasz mnie wzrokiem. Uwielbiam w nie patrzyć, szczególnie rano gdy są takie rozespane. Spoglądasz na budzik, no cóż zaraz trzeba będzie wstać i wysłać małego do szkoły. Widzę ten brak entuzjazmu w Twoich ruchach, lecz wcale Ci się nie dziwie. Bycie samotną matką nie należy do łatwych zajęć. Przeciągasz się pare razy jak kot szykujący się do skoku. Zakładasz na siebie różowy jedwabny szlafrok, sięgający do kolan, który dostałaś ode mnie na imieniny. Prezenty dzielą się na trafione i te drugie. Ten jest chyba trafiony skoro go ubierasz. Przypomina Ci o mnie, dlatego go tak lubisz. Wychodzisz na korytarz, podchodzisz do pokoju naszego synka, cicho stukasz do drzwi (puk, puk) cisza. Naciskasz klamkę, otwierasz drzwi, śpi. Jak on szybko rośnie, jeszcze nie dawno ledwo chodził, a tu już szast plast i ma 8 lat. Jak na swój wiek jest dośc wysoki. Jego podobieństwo do mnie napewno Ci nie pomaga zapomnieć o tym co się wydarzyło ze mną. Na górze jest jeszcze jeden nie duży pokój na dole kuchania, łazienka oraz wc. Póki co starczało. Podchodzisz do jego łóżka i czule całujesz w policzek. Pamiętam że mnie też tak budziłaś. Uwielbiałem jak to robiłaś. Szepczesz mu do ucha: - Wstawaj skarbie, pora do szkoły Otworzył oczy. Widzę po jego minie że wolałby tu zostać, lecz wie że nie ma z Tobą żartów odkąd jestes sama. Schodzisz do kuchni żeby zrobić mu śniadanie. Nasz mężczyzna zaczyna się ubierać. Jemu też jest ciężko, mimo że jeszcze nie dużo rozumie. Ma moje zdjęcie koło łóżka jak razem łowimy ryby. Chciałbym z nim jeszcze raz zagrać w piłkę, a i on pewnie ze mną też. Wiem że jeszcze napewno się spotkamy. Mam nadzieję że dla Jego dobra, nie prędko to się stanie. Słyszy jak z dołu woła go mama żeby się ruszył, pewnie znowu się jej oberwie od wychowawczyni synka, która nie lubi spóżnien tak jak Ty jej. Więc starasz się wysłać małego na autobus tak żeby zdążył przed odjazdem. Dwa razy w tym tygodniu musiałaś pędzić przez miasto do jego szkoły na złamanie karku naszym samochodem, starym zdezelowanym fordem galaxy żeby obyło bez bury od "emerytki". Pamiętam co Ci mówiła o punktualności na pierwszej wywiadówce, pomyślałas sobie o niej wtedy że w tym wieku powinna być juz dawno w muzeum, a nie dzieci w szkole uczyć. No coż mamy takich pedagogów jakich mamy, nic nie poradzisz. Szybko robisz małemu płatki z mlekiem w kuchni. Brakuje tu trochę miejscai sprzętu…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych