Wróć do katalogu

Wszyscy jesteśmy nieuleczalnymi ćpunami

Uzależnienie, którego nie sposób uniknąć

szekspir, opublikowano , 8 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wszyscy jesteśmy uzależnieni od dopaminy. Całe nasze życie robimy wszystko, żeby tylko dostarczyć sobie tego lub czasem innych neuroprzekaźników wywołujących przyjemność, satysfakcję, szczęście lub pochodne uczucia. Poza tym dla nas nieuleczalnych ćpunów nie liczy się absolutnie nic: ani przyszłość następnych pokoleń, ani prawda, ani los najbliższych, ani nawet nas samych, o ile nie spowoduje uwolnienia kolejnej działki psychoaktywnego neuroprzekaźnika. Jedyną naprawdę przyjemną rzeczą w życiu jest stymulowanie układu nagrody. Tak jak laboratoryjny szczur podłączony do obwodu elektrycznego stymulującego ośrodek nagrody w mózgu naciska na dźwignię-włącznik dostarczając sobie przyjemnych bodźców aż do śmierci z głodu i wyczerpania, tak i my uparcie stymulujemy swój system nagrody przez odpowiednie postępowanie. Kiedy robimy cokolwiek, na przykład jemy, wybieramy na przykład rybę lub banana, a nie wybieramy gliny lub starych gazet, bo dostarczanie do organizmu związków odżywczych stymuluje nasz układ nagrody, natomiast za szkodzenie swojemu organizmowi jesteśmy surowo karani. Po uderzeniu motkiem w palec ból następuje natychmiast, najszybciej jak się da. Działanie systemu nagrody i kary, kryteria nagradzania i karania są niezwykle skomplikowane, dokładnie tak samo skomplikowane jak całokształt naszego zachowania, jak nasze życie, które przeżywamy przecież w reżimie narzuconym przez system. Nie da się go tutaj wyczerpująco przedstawić, tak jak nie da się opisać wszystkich naszych życiowych dążeń, ale zasady jego działania opierają się na zaspakajaniu kilku podstawowych popędów: unikaniu śmierci, zranień i chorób, zdobywaniu pożywienia, odnajdowaniu partnera seksualnego i doprowadzeniu do rozrodu, zapewnieniu potomstwu opieki, zdobywaniu statusu społecznego, eksploracji otoczenia. W szczegółach układ jest zazwyczaj złożony i nagradza za przeciwstawne zachowania. Na przykład za zjedzenie kolejnego banana będzie nagradzał nas tylko do pewnego czasu, bo w trakcie jedzenia obniża się dopaminergiczna wypłata, co odczuwamy jako zanik apetytu. Równocześnie względnie wzrasta nagroda za zjedzenie czegoś innego, a wtedy, gdy bananów mamy już serdecznie dość, sięgamy po inny rodzaj pokarmu i tak dostarczamy sobie zróżnicowanej diety spełniającej wymagania naszego organizmu. Czasami układ nagradza nas za poniżanie innych, czasami znów za wykazany altruizm, czasami za gromadzenie majątku na koncie bankowym, rozbicie własnej rodziny lub egzotyczne podróże, zupełnie już wyjątkowo za gwałt albo dzieciobójstwo. Zazwyczaj największą, jak się wydaje, nagrodę otrzymujemy wraz z osiąganiem sukcesu reprodukcyjnego, co w sferze psychiki zwykliśmy kojarzyć z miłością i seksem. Fenomen miłości wspólny gatunkom gdzie samiec i samica długo wspólnie opiekują się potomstwem, to tak obfite uwalnianie ekstatycznych neuroprzekaźników, że nie może równać się z niczym innym. To napęd olbrzymiej części naszego postępowania, natchnienie artystów, powody wojen. Uwalnianie tej naturalnej amfetaminy nie może jednak trwać zbyt długo, jest zbyt kosztowne dla organizmu, po prostu niezdrowe. Ale przecież w obliczu uzależnienia nie liczy się nasz los, co wynika z faktu, że interesy genów są nadrzędne. Stymulowani w celu osiągnięcia sukcesu reprodukcyjnego nie dbamy o własne zdrowie, tak jak łososie podążające na tarło ryzykują utratę życia w paszczy niedźwiedzia, inne gatunki ryb lub innych zwierząt ryzykują zresztą równie dużo. A przecież i my, ludzie, wystawiamy na szwank zdrowie i życie w innych zupełnie sytuacjach, aby osiągnąć na przykład…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych