Wszystkie kolory szarości
Tak, wiem, przesadziłem... ale moim zdaniem było warto. Moje pierwsze, w żaden sposób niezwiązane z horrorem opowiadanie. (No dobra, drugie, ale to było pierwszym "rozmyślaniowym", bez sił nadprzyrodzonych itp.)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Za oknem było wręcz przepięknie. Nie mógł się już doczekać wyjścia ze szkoły i spaceru pośród przepełnionych zastanawiającą enigmą kropel deszczu, wiatru szarpiącego liście i gałęzie drzew oraz cienia rzucanego na Ziemię przez deszczowe, ciężkie, szare chmury. Siedział otoczony przez do przesady nasycone jaskrawymi barwami przedmioty. Błękity, żółcie, czerwienie i cała reszta nieskończonej niemal palety barw kłuły go w oczy – nienawidził wszystkich kolorów, które zbyt intensywnie odbijały światło, choć niektóre z nich go zastanawiały, na przykład pewien odcień żółtego właśnie, ten, którego kolor najczęściej mają zakreślacze. W jaki sposób powstał? Kto go odkrył?
Nareszcie świdrujący, mocno wkurzający i radosny jednocześnie dźwięk dzwonka na korytarzu obwieścił koniec nauki na dziś. Przynajmniej w szkole. Zszedł pospiesznie (jak wszyscy zresztą) do szatni, zalanej światłem podłużnych świetlówek. Tu już było mniej tych wszystkich wyzywających, drażniących, przejaskrawionych barw. I była to jedyna dobra strona szatni. Zmienił szybko buty, założył kurtkę i wypadł stamtąd jak najprędzej. Chciał wyrwać się na zewnątrz, znaleźć się najdalej, jak tylko się da od tego przybytku polskiej oświaty. Nie podobała mu się ani idea tej placówki, ani materiał, z którego ją zbudowano: brudno-czerwone, niepomalowane cegły zabijały jego zmysł estetyczny, zaś białe, plastikowe okna nijak się miały do całokształtu. Zgroza! Pożegnał się z kolegami i koleżankami, których mijał, idąc szybko i całkowicie spokojnie <jednocześnie. Chłonął piękno szarości go otaczającej: przerzedzone jak włosy na głowie osiemdziesięcioletniego faceta strugi deszczu, szarozielone liście w różnych odcieniach, poszarzałe budynki, zwykle pomalowane dość jasnymi i uważanymi za wesołe kolorami… bzdura. Nie ma barw wesołych ani smutnych, są za to ciepłe i zimne; kolor sam w sobie nie przygnębia ani nie rozwesela, robią to natomiast skojarzenia z daną barwą. Jedni kochają czerń i inne ciemne barwy, inni – wszystkie oślepiająco jasne. Chłopak ten natomiast ubóstwiał szarość i wcale się z tym nie krył. Starał się mieć wszystko (lub znaczną większość) szare. Doszedł do wniosku, że szary jest kolorem doskonałym – idealny szary nie jest ani za ciemny, ani za jasny, tylko w sam raz. Połowa czerni i połowa bieli. To wszystko. Dwie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil del Mirjarz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…