Wyjątkowa niezwykłość
Zwykłe życie w wielkiej tragedi i wielkim częściu jednocześnie. Czy to możliwe?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Niepozorni a jednak tak nie prawdopodobnie wyjątkowi. Spotykamy ich na co dzień. Nie wyróżniają się niczym. Są uśmiechnięci lub smutni, wysocy albo niscy. Niby nie różnią się od pozostałych. Mijamy ich w tłumie nie mając pojęcia o ich wyjątkowości. A czy oni czują się jacyś wyjątkowi? Czy wiedzą że za chwilę spełnić się może ich wola? Że będzie to jednocześnie wielka tragedia i wielka radość. Dwa sprzeczne uczucia a jednak mają ze sobą wiele wspólnego. Czerwcowe popołudnie słyszę jak otwierają się dziwi wejściowe i wchodzi do domu moja siostra. Zagląda do salonu gdzie właśnie oglądam któryś z kolei serial. Rzucam jej jedno spojrzenie i już widzę. Widzę że coś dręczy, że ma jakiś problem. Pytam o co chodzi ale nie chce nic mówić. Pewnie znów pokłóciła się z Tomkiem - myślę wracając przed telewizor.
Dni płyną dalej spokojnym rytmem, mam już wakacje więcej wolnego czasu. Pod koniec lipca jadę na obóz żeglarski do Łeby. Już nie mogę się do czekać. Pamiętam że to był wieczór, za oknem panował już mrok przechodząc obok kuchni usłyszałam podniesione głosy rodziców. Przystanełam zaciekawiona na moment. Chciałam usłyszeć co sprawiło ze spokojna zawsze mama podnosi jak nigdy głos. Za niedomkniętych dziwi usłyszałam: -Boże, Boże co ja Ci takiego zrobiłam że zesłałeś taką tragedię co no powiedz co do cholery!! Krzyczała mama coraz głośniej. Podeszłam bliżej i przez szparę w dziwach zobaczyłam jak tata próbuje ją beskutecznie uspokoić. -Nie rozumiesz że ona może umrzeć? –krzyczała Nie możemy tracić nadziei, Elżuniu ona będzie żyć. Musi żyć. -Ale czy wytrzyma do czasu aż znajdą dawce? A jeśli umrze? -Nie możesz nawet tak myśleć, przecież lekarz powiedział że jeszcze nie wszystko przesądzone może uda się wszystko operacyjnie… -Nie wiem, nie wiem co mam myśleć ,co mam robić- szlochała mama. - A co z Kaśką? Wzdrgnełam się usłyszawszy swoje imię. -Powiemy jej prawdę? -może jeszcze poczekajmy na opinie lekarza, ni e martwmy chociaż jej. Cicho otworzyłam kuchenne dziwi : -Czym nie chcecie mnie martwić, czy ja o czymś nie wiem? – cicho zapytałam. Ojciec spojrzał zlęknionym wzrokiem na zapłakaną mamę. -Słyszałaś wszystko? Zwrócił się do mnie -nie wszystko. Niewinem o co chodzi słyszałam tylko jakimś dawcy . Tata zamyślił się na moment po czym wstał z krzesła i podszedł do mnie i ze ściśniętym gardłem Powiedział: -Natalia, Twoja siostra jest chora ,ciężko chora. Nie wiadomo czy wyjdzie z tego- ostatnie słowa widać było że sprawiały mu ból. -Natalia chora? Na co? Przecież to okaz zdrowia! Niemożliwe. -Ma poważną wadę serca. Prawdopodobnie konieczny będzie przeszczep. Jutro lekarz orzeknie ostateczną decyzję.
Dopiero teraz…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Jolka94
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…