Wyprawa nad rzekę
Chłopczyk płakał bo wiedział, że to jego wina. Bardzo źle postąpił i męczyły go wyrzuty sumienia.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Chłopczyk płakał bo wiedział, że to jego wina. Bardzo źle postąpił i męczyły go wyrzuty sumienia. Siedział skulony przy pniu starego drzewa. Z niebieskich oczu sączyły mu się łzy i lekko pochlipywał. Dzisiejszego ranka szedł nad rzekę. Czasem wyobrażał sobie,. że mogła być ona schronieniem dla wodników albo innych stworów, być może dlatego tak lubił to miejsce, ale tak naprawdę nie była. Płynęła sobie z wolna od niepamiętnych czasów i to wszystko. Dzień był naprawdę piękny. Z resztą w tej okolicy prawie zawsze była piękna pogoda. Chłopczyk niewątpliwie miał do niej szczęście. Podobnie jak do całej reszty. Tysiące ludzi na świecie ciągle ma pecha. Miliony nie wygrały nigdy nic na loterii, miliardy wdeptuje w psie kupy. Ostatnio oglądałem wiadomości. Jacyś źli ludzie porwali człowieka i zamordowali. Niewątpliwie ten człowiek wolałby tego dnia leżeć w szpitalu, albo być uwięzionym w zawalonym budynku. Niestety los nie jest dla wszystkich tak samo łaskawy. Ale ten chłopczyk był prawdziwym dzieckiem szczęścia. Wiele razy wyrżnął się na ziemię a co najwyżej kilka razy zadrapał sobie kolano. Nie muszę chyba nawet pisać, że miał cudownych rodziców, którzy zapewniali mu wszystko. A przede wszystkim byli dobrymi ludźmi i bardzo go kochali. Jego tata zawsze mu powtarzał żeby szanował każde życie, że każde najmniejsze stworzenie jest jego bratem lub siostrą i nie powinien krzywdzić innych. A jeśli będzie to robił na pewno spotka go kara. Uczył go, że jest Bóg, który patrzy na wszystko z góry i nagradza dobrych ludzi, za to karze tych, którzy źle postępują Chłopczyk zawsze wsłuchiwał się w te słowa , wydawały mu się one niezwykle mądre. Z resztą, dla każdego małego chłopca słowa jego ojca są największą wyrocznią i jedynym źródłem prawd życiowych. To naturalne.
W drodze nad rzekę podśpiewywał sobie piosenkę którą dzieci z jego okolicy bardzo lubiły była to piosenka o jakimś żołnierzu. Chłopczyk…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil somebody_else
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…