x
x
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"Wiadomość wysłana" wyświetlił się komunikat i w następnej sekundzie klapka laptopa opadła z cichym trzaśnięciem. W pokoju zapanowała ciemność. Z miejsca, gdzie stał komputer dobiegło mnie ciche westchnienie. Naturalna kolej rzeczy- zastanawia się czy dobrze zrobił. "Czy lepiej może było nie wysyłać tego maila?", "A co jeżeli..." i inne tego rodzaju pytania, które zaraz rozwiąże. - Jak najbardziej słusznie postąpiłeś. Uśmiecha się sam do siebie, bo przecież nie do mnie, bo mnie nie ma chociaż siedzę na krześle po drugiej stronie pokoju. W materialnym świecie nie istnieję. Wychodzi z pokoju, a za nim Głód i Pragnienie. Dołączę do nich jak tylko zacznie jeść. - Wysłał?- Dobiega mnie podekscytowany głos Złego. Potakuję głową. - Na pewno? Może to nie było do niej?- Drugi głos, należący do Dobrego, jest cichy i płaczliwy. - Na pewno to był list do niej.- Słyszę jak Dobry wciąga powietrze, żeby coś powiedzieć- I jestem nim w porównaniu do was. Jeszcze się pytał czy dobrze zrobił. - I co mu powiedziałeś- odezwali się oboje. - A co miałem? Gdyby zastanawiał się przed wysłaniem tego maila to bym mu chyba odradził, a tak to oszczędziłem sobie dodatkowej pracy. Podniecony pisk Złego rozszedł się po całym pomieszczeniu. - Zawiodłem się na tobie- nadzieje w głosie Dobrego ostatecznie zniknęła. - Przepraszam was. Muszę zobaczyć co jem na kolację. Musi to być coś niezdrowego, bo dawno tyle pytań odnośnie jedzenia nie dostałem. Wychodząc usłyszałem jak Dobry pociąga nosem. - Witam chłopaki! Co tam jecie i pijecie? - Pizze.- Wybełkotał Głodny, a okruszki posypały się z jego ust.- Starą, dobrą pizze. Pycha! Chcesz trochę? Spojrzałem na talerz na którym leżało coś odgrzanego w mikrofalówce, gumowego i co za tym idzie nieapetycznego i co według Głodu było pizzą. Na szczęście nie musiałem odpowiadać.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil viktor
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…