Z pamiętnika Sheiny... (21)
"Wracając do zdrowia", czyli jak Shae "znęca" się nad swoja podopieczną:D
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Z pamiętnika Sheiny... (21)
Wracając do zdrowia... (szósty miesiąc, drugi tydzień, piąty dzień)
„- Ruszaj się szybciej. Uginaj nogi w kolanach. Trudno uwierzyć, że przez tyle czasu nic ci się nie stało. Nie rozumiesz, o co w tym chodzi? Nie mów mi, że miecz jest za ciężki. Będziesz musiała dźwigać ciężar znacznie większy niż to. I nie patrz się tak na mnie, jak bym ci krzywdę robił. Wyświadczam tylko przysługę, chociaż wcale nie muszę. Koniec odpoczynku. Atakuj. Z życiem! Shae wraz z Rivilnem postanowili mnie zapoznać z podstawami fechtunku. Na początku podchodziłam do tego z entuzjazmem. Wtedy, kiedy uczył mnie Riviln. A kiedy Shae, już nie bardzo... Jest i był zawsze bardzo wymagającym nauczycielem. Odnosiłam czasem też wrażenie, że wobec mnie szczególnie. Moje ramie wracało do dawnej sprawności, ale bardzo powoli. Na samym początku musiałam na nowo uczyć się chwytać przedmioty. Brzmi zabawnie, ale zabawne nie było. Przez okres kilkunastu dni byłam zmuszona zostać leworęczna, ponieważ miałam całkowicie sparaliżowaną prawą rękę. To odkrycie mnie kompletnie załamało. I też nikt mnie nie chciał uświadomić, że w moim przypadku to tylko tymczasowe. Dopiero wtedy, kiedy zaczęło wracać czucie w palcach to łaskawie Shae mnie o tym poinformował. A łaskawie dlatego, że sam tak to ujął. Dodał również, że nie miał wcale ochoty o tym mi powiedzieć, póki sama bym nie zauważyła. Jak to stwierdził – nie należy mnie rozpuszczać, bo i tak jestem rozpieszczona. Ten dzień pamiętam jako jeden z tych przeżytych w całkowitej samotności i ciszy; nikt nie chciał wchodzić do pokoju, by czymś nie zarobić w głowę. W Shae rzucałam dwa razy – szklankami i wazonem, ale że lewą ręką to oczywiście nie trafiłam. Wywołało to tylko ironiczny śmiech. Zresztą, prawą też bym nie trafiła, ale przynajmniej by się uchylił. Potem zaczęłam wychodzić na samotne spacery w obrębie miasta. Zatęskniłam za otwartymi przestrzeniami. Tyle przeleżałam w łóżku... nie mogąc się ruszyć. Kiedy w miarę swobodnie mogłam już robić użytek ze swej prawej dłoni postanowiłam trochę poćwiczyć strzelanie z łuku. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że w żaden sposób nie mogę napiąć cięciwy! Nie sądziłam, że do tego trzeba aż tyle siły. - Nie wysilaj się, księżniczko. Nie dasz rady. Shae stał oparty o drzewo i z lekką drwiną przypatrywał się moim daremnym wysiłkom. Zlekceważyłam tą uwagę i próbowałam dalej, lecz z tym samym efektem. Jak tylko mocniej napięłam mięśnie, przez ramie przechodził nieprzyjemny skurcz i zaraz po nim ból. - Jeszcze sobie krzywdę zrobisz. - Aż…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Synis
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…