Wróć do katalogu

Z pamiętnika Sheiny... (54)

Dla tych wszytskich, który nie wiedzą o co chodzi :) A tak na poważnie, może ktoś jeszcze to czyta...

Synis, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„- Nie można powiedzieć, żebyś się czegoś nauczyła. Jak przyjdzie co do czego to jedynie słodkim spojrzeniem nie będziesz w stanie zbić z nóg żadnego demona. Uśmiechnął się złośliwie. - O ludziach nie wspominając. Kilkakrotnie przechodziło mi przez myśl, że Shae jest sadystą. W momencie, w którym teraz stał nade mną i uśmiechał się nieprzyjemnie, było to wyraźnie widać. Był zadowolony z faktu, że w bardzo krótkim odstępie czasu, po raz kolejny spowodował, że leżałam na ziemi bezbronna, że po raz kolejny rozłożył mnie na łopatki jednym ruchem. Nie wspominając o tym, że byłam poobijana i obolała to ucierpiała moja duma. Ale nic nie powiedziałam. I nic nie powiem. W każdym razie staram się z całej siły. W końcu to ja zaproponowałam, nawet domagałam się, żeby kto inny mnie uczył. W tym czasie sądziłam, że nawet Shae będzie lepszym nauczycielem niż Kadekatzu. To chyba nie był dobry pomysł… - Ile mam czekać? Zresztą – uśmiechnął się. – Ja mam czas. Zacisnęłam zęby, pozbierałam się z ziemi, odnalazłam swój treningowy miecz i stanęłam na przeciwko Niego. Po raz kolejny. Nie wiem który. Straciłam rachubę. Pojedynki miały jeden cel, bez osiągnięcia niego trening się nie skończy. Takie były Jego warunki, że On będzie ustalał co i jak. A ja mam się go słuchać. Ja. Jego. Ciężko mi nawet sobie wyobrazić, jaką musiał czerpać z tego przyjemność. Widział, że mi zależy na tym, żeby zmienić nauczyciela. I wykorzystał to, stawiając zaporowe warunki. A ja się oczywiści zgodziłam. Jedyną przyjemność, jaką z tego osiągnęłam była mina Kadekatzu. Oczywiście nie mogłam sobie odpuścić drobnej złośliwości z mojej strony. Mijając się w korytarzu z nim, stwierdził, że teraz kto inny będzie się nade mną znęcał, oraz to, że muszę być ogromnie zadowolona, że moje opiekunki się pojawiły. Tak, użył formy żeńskiej. Uśmiechnęłam się wtedy szczerze. - Przynajmniej mnie czegoś nauczą. Bez łamania palców i nasyłania krwiożerczy bestii. Nie odpowiedział. Poszedł w swoją stronę. I dobrze. Kwestia winy i zaniedbania podczas egzaminu była wciąż otwarta. Rada, która się zebrała, by rozpatrzyć ową sprawę stwierdziła jednoznacznie, że nie mogło być w całym zajściu mojej winy. Nikt nie komentował rewelacji Kadekatzu o mojej ucieczce z Sul’lasill. Też dobrze. Choć kto wie, co szeptano po kątach. - Podstawy, Sheina podstawy. Zwykle wystarczy raz powiedzieć, dwa razy dostać cięgi, by je przynajmniej zapamiętać. A co z tobą? Koncentracja. Nie spuszczanie przeciwnika z oczu. Próba wyczucia jego intencji, przewidzenia kolejnego ruchu. Już z samą koncentracją w Jego obecności miałam problem. On sam, samym sobą mnie rozpraszał. Nie, zdecydowanie nie był to dobry pomysł. Riviln nie chciał się zgodzić, więc w sumie nie miałam wyboru. Ja, jak zwykle miałam zaczynać. Chciałam zamarkować atak na lewe ramie i uderzyć w prawe. Ale Shae się zorientował i szybko się odsunął, a ja poleciałam w pustkę. Chciałam zaznaczyć, że on nie miał żadnej broni. A celem był tylko i wyłącznie bym dotknęła mieczem jakieś części jego ciała.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych