Z pamiętnika Sheiny (60)
Moi drodzy, na tym kończy się „Pamiętnik Sheiny” i zaczyna „Sharrakanza”.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Znów w drodze” „Zaglądając na karty mojego pamiętnika łatwo stwierdzić, ze dawno tu nie zaglądałam. Wiele było ku temu powodów. Jednym z nich, i chyba najważniejszym był sam Shae. Szczerze się przyznam nie pamiętam kilku czy kilkunastu nawet kolejnych dni po naszej ostatniej rozmowie. Pamiętam za to, jak się czułam. Próbowałam sobie z całych sił wmówić, żeby się nie przejmować, że wszystko będzie dobrze, tak jak dawniej. Ale taka próba oszukiwania siebie nie dała żadnego rezultatu. Miejsce, w którym mieszkał Shae omijałam z daleka, a jak już musiałam tamtędy przechodzić to z całych sił starałam się nie patrzeć na okna jego kwatery. Bałam się, że może w każdej chwili wyjść, że mogę na niego w każdej chwili wpaść. Wszystko to pomimo tego, że wiedziałam, że on nadal nie był w pełni zdrów i nie mógł opuszczać swojego pokoju. Jednak ta moja dziwna obsesja, ta mania prześladowcza stawała się z każdym dniem coraz silniejsza. Histerycznie bałam się kolejnego naszego spotkania. Nie mogę powiedzieć, że teraz jest wiele lepiej, ale w ten czas widziałam tylko jedno sensowne rozwiązanie. Ucieczka. Doskonale sobie zdaję tym razem sprawę z tego, że i tak naprawdę nigdzie i przed nikim nie ucieknę. Ale ja po prostu potrzebuje więcej czasu aby nabrać dystansu do niego. Do siebie. Do wszystkiego. Tylko troszkę więcej czasu… Opuściłam Obóz Walczących, udając się do Nanaderk’hen, w którym nie zabawiłam długo. Odwiedziłam Selenę i Alin. Pomimo tego, że nie przepadam za Władającą mogę z cała odpowiedzialnością stwierdzić, że postępy Alin w opanowywaniu swojego Daru są imponujące. Cieszę się, że dziewczyna znalazła w końcu swój własny kąt na świecie i że jest po prostu szczęśliwa. Z tego, co mi zdążyła powiedzieć wynika, że obie zostają w mieście na dłuższy czas. Alin jest nadal oczarowana miejscem, a Selena ma święty spokój. Najwyraźniej miała dość tułania się po świecie. Pożegnałam się z Alin i Seleną i ruszyłam prosto przed siebie. Wszystko zadziwiająco łatwo i bez problemów. Jedynie Władająca była podejrzliwa, ale nie na tyle, żeby cokolwiek zrobić. Prawdę mówiąc mam wrażenie, że od opuszczenia Nanaderk’hen mam przysłowiowy „ogon”. Właściwie to jestem tego pewna. Ktoś za mną podąża. Shae jeszcze nie wyzdrowiał, więc z pewnością jest to Riviln. Z jednej strony irytuje mnie to, że „dali” mi uciec. Ale równocześnie czuję się bezpieczniej, wiedząc, że ktoś nade mną czuwa. Zabawne jest to, że mam wyrzuty sumienia. Coraz częściej nie dają mi spokoju. „Zostawiłaś go półżywego” i „Nie dotrzymałaś danego słowa…” Prawda, obiecałam Rivilnowi, że już nie ucieknę. Mam nadzieję, że mnie zrozumie. Rozmawiałam z nim następnego dnia po mojej... konwersacji z Shae. Zapewniał mnie, że nic nikomu nie powiedział, a ja mu wierze. Sama się zdradziłam. Nawet nie jestem do końca pewna czym. Choć na pewno pocałunek tam, w lesie, kiedy myślałam, że jest nieprzytomny, był jedną z tych rzeczy. Kiepska ze mnie aktorka. Mogę winić jedynie siebie… Co ciekawsze, już za nim tęsknie. Nie ma dnia, żebym i nim nie myślała. Mam nadzieję, że jego plecy wygoiły się dobrze i że wszystko jest w porządku. I… że jest gdzieś tam i depcze mi po piętach… Nie ma dla…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Synis
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…