Wróć do katalogu

Zabijając ból

Krótki, autobiograficzny tekst z narracją pierwszoosobową. Ze względu na tematykę i język, lektura raczej dla starszych czytelników.

Raoul Duke, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Świdrujący ból głowy przywraca mnie do przytomności. Który to już z kolei dzień upiłem się do nieprzytomności? Będzie miesiąc. Ból… czuje ból… ten fizyczny. Wszystkie kości promieniują pulsującym bólem. Boli, bo pije. Pije, żeby nie bolało. Żeby nie bolało nie fizycznie, ale… duchowo? Ból duszy. Tak. Można to chyba tak nazwać. Leniwie unoszę się do pozycji siedzącej. W pokoju unosi się ohydny smród strawionego alkoholu. Otwieram okno, żeby go wywietrzyć. Kolejny dzień rozpoczyna się smrodem, bólem i natarczywym pragnieniem. Idę do łazienki, puszczam zimną wodę i z rozkoszą ją piję. Rozbieram się i wchodzę do kabiny prysznicowej. Lodowato zimna woda cudownie orzeźwia zbolałe i wysuszone ciało. Po powrocie do pokoju siadam przed komputerem i beznamiętnie przeglądam jakieś głupie strony internetowe, pogrążając się w apatii. Może by coś zjeść? Bez sensu. I tak bym zaraz wyrzygał. Ból głowy, mdłości, apatia. Syndrom dnia wczorajszego. Normalka. Zło. Świat jest go pełny. Ludzie są źli, życie jest złe, ja jestem zły. Jak żyć w takim świecie? Kiedyś byłem inny. Wesoły, towarzyski, pełen energii i ideałów. Teraz jestem smutnym i samotnym dwudziestoletnim staruszkiem, który ma dość marnej egzystencji, którą nazywamy życiem. A ideały? Ideały się sprzedały. Rozbiły się o twardą ścianę brutalności świata. Świata, w którym nie chcę i nie potrafię żyć. Rogucki śpiewał, że wie jak rade dać bez wiary. To może niech mi powie? Bo ja nie wiem. Jak żyć w świecie, którego nie jest się w stanie zaakceptować? Pogrążyć się w nałogach i żyć w nieprawdziwym stanie sztucznego szczęścia? Próbowałem. Nie byłem szczęśliwy. Ile to już nie biorę? Miesiąc? Tak. Przestałem brać i zacząłem pić. Ironia losu. Może poświęcić cały swój czas, energię, całe życie tej jedynej, kochanej? Też próbowałem. I co? I kurwa gówno. Odeszła. Czemu mi to zrobiła? Tak bardzo ją kocham. Tabletki. Zapomniałem wziąć tabletek. Kapsułka słynnego Prozacu trafia do mojego układu pokarmowego. Leki w połączeniu z takimi ilościami alkoholu za zdrowe dla mojego organizmu pewnie nie są, ale przynajmniej depresja mi minęła. Tak, wpadłem w depresje. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz, ale tak silnej depresji jeszcze nie miałem. Chciałem ze sobą skończyć. Prawię się udało. Prawie robi wielką różnice. Jaki sens ma życie bez Niej? Jebać to. Przyzwyczaiłem się, że wszyscy mnie zostawiają. Wszyscy odchodzą. Moim przeznaczeniem jest samotność. Trzeba się przyzwyczaić. Nie jest tak źle. Człowiek potrafi znieść naprawdę bardzo dużo. Pogrążony w apatii i smutnych rozmyślaniach przeżyłem kolejny dzień. Zbliża się wieczór. Nieuchronnie zbliża się TEN moment. W zakamarkach umysłu rozwija się ziarno niepokoju. Boli. Boli mnie dusza. Wiem jak leczyć ten ból. Leczyć na krótko i jednocześnie powoli się

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych