Wróć do katalogu

Zagłada bogów oraz zagłada Świata Aitbaar

Jest to całe opowiadanie o przygodzie Victoriusa oraz bogów

GAWINUS, opublikowano , 19 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Początki czasów oraz historia bogów Na początku ziemia była wielkim bezładem. Wyłoniły się z niej trzy istoty boskie Ojciec Syn oraz Córka. Władca zlitował się nad wielkim pustkowiem, które ogarniały planetę. Połączył swoją siłę z siłą swojego potomstwa, aby móc zapanować nad chaosem ogarniającym pustkowie. Po zjednoczeniu na Ziemi powstało życie. Wody napełniły suchą ziemię i trawa zaczęła wydawać plony. Syn stworzył dzikie zwierzęta, a córka roślinność, która otoczyła bujnie cały świat. Kiedy ukończyli wielkie dzieło stworzenia , Ojciec wezwał ich do siebie. Poszli do swojego Pana i usiedli po jego prawicy , kiedy Bóg rzekł : „Najwyższy czas abyśmy oddali Ziemię w ręce ludzkie. My już swoje uczyniliśmy.” Po tych słowach stworzyli człowieka, który był najpotężniejszym dziełem z wszystkiego, co dotąd uczynili. Odziali go w szaty. Mężczyzna zstąpił na ziemię jako król i Władca Świata. Po kilku tysiącach lat syn zaczął sprzeciwiać się woli ojca. Nie podobało się to córce i samemu Bogu. Pewnego dnia Sabo ku zaskoczeniu ojca ugodził go nożem. Pan spadł w czeluście otchłani, gdzie zniknął wraz z zachodem słońca . W tej chwili na ziemi doszło do wielkiego trzęsienia, które było odczuwalne w boskim królestwie. Zdrajca zbliżał się do tronu ojca, aby zająć jego miejsce, kiedy nieoczekiwanie pojawiła się jego siostra Ezigbo. Brat spojrzał na siostrę i powiedział: „Jeżeli chcesz ze mną walczyć, to od razu się poddaj. Nie wygrasz ze mną, jestem zbyt potężny.” Ezigbo ze smutkiem w głosie odrzekła: „Myślisz, że jak pokonałeś ojca, to zajmiesz jego miejsce ? Obezwładnię cię bracie w ten sam sposób, w jaki ty zabiłeś ojca. Przetnę twoją pierś mieczem z gór Getih(Księżycowe)”. W ciągu kilku chwil rozpętała się wielka bitwa o sprawiedliwość oraz o wolność dla ludzi żyjących na ziemi. Sabo wyciągnął swój miecz wykonany z Lunar Watu (góry skaliste). Klinga miecza po każdym cięciu powietrza emitowała czarne smugi. Nie przestraszyło to jednak wielkiej wojowniczki, która również sięgnęła po broń. Rękojeść jej miecza była wykonana ze szlachetnego stopu metali. Pierwszy cios oddał Sabo, który uderzył w miecz siostry. W momencie kiedy miecze się spotkały, doszło do wydobycia wielkich iskier oraz trzęsienia ziemi. Ludzie, którzy zamieszkiwali ziemię, patrząc w niebiosa , widzieli przebłyski błyskawic. Jednak Mung ,pierwszy człowiek na ziemi, wiedział, że to zjawisko nie jest zwykłą burzą. Mung rozprzestrzenił rasę ludzką po całej ziemi. W niebiańskim królestwie toczyła się walka, która mogła odmienić losy ziemi. Ezigbo użyła wszystkich sił. Sabo padł na ziemię, a jego miecz przechwyciła siostra. Tymczasem kiedy miała zadać ostateczny cios, ogarnęła ją wielka litość wobec brata. Sprowadziła go w czeluście ziemi i uczyniła władcą ciemności. Gdy siostra oddalała się od miejsca, w którym zostawiła Sabo on wówczas z nienawiścią w głosie krzyknął : „To nie koniec wojny pomiędzy mną, a Tobą. Za tysiąc lat ziemia zostanie zniszczona i tak będzie aż do końca świata”. Ezigbo zasiadła na tronie swego ojca i rządziła żelazną ręką.

Tymczasem na ziemi zaczęły powstawać totemy bóstwa zła i dobra. Ludzie wybierali zło i dobro. Sabo nigdy nie zapomni tego, co jego siostra uczyniła, dlatego co rusz utrudnia jej władzę, przeszkadza i wysyła plugawe stworzenia, jakich świat nie widział….

Zniszczenie wsi Atan Dawno, dawno temu w pewnej krainie żył sobie człowiek o imieniu Victorius. Wraz ze swoją rodziną wiódł spokojne życie. Jego ojciec był piekarzem. Pewnego poranka w wiosce zdarzyło się coś niezwykłego, coś , co nie miało miejsca od pięciuset lat. Do wioski powrócił jeden z wielkich rycerzy. Wśród ludzi wybuchła panika, gdyż legenda przekazywana z pokolenia na pokolenia głosiła , że wraz z rycerzem do krainy powrócą złe istoty, którym zależeć będzie na zniszczeniu rasy ludzkiej oraz krainy Aitbaar. Dokładnie nie wiedziano dlaczego tak się stanie. Ulrich zszedł z konia i udał się w kierunku rynku, gdzie mieściła się siedziba zarządcy tej wioski. Ulrich otworzył drzwi i dokładnie się rozejrzał. Dom niczym się nie wyróżniał, wydawał się zwyczajny. Na jego ścianach wisiały portrety wójtów tej wsi. Obrazów było kilka, na środku pokoju znajdował się stół, na którym leżały książki. Po lewej stronie stołu widoczny był mały kominek wykonany z kamienia. Ulrich spostrzegł też schody, które prowadziły w górę. Nagle rycerz poczuł zapach gotowanej zupy. Niedługo potem pojawił się wysoki, rozkosmany mężczyzna z brodą. Miał zaspane, brązowe oczy. Ulrich odezwał się do niego : „ Gdzie znajdę wójta tej wsi ? ” . Mężczyzna zaspanym głosem odpowiedział mu: „Proszę za mną po schodach”. Kiedy znaleźli się na piętrze okazało się, że nie są sami, zobaczył cień jakiegoś mężczyzny. „Zostaw nas Michaelu” – odezwał się niski mężczyzna. Michael wrócił do swoich obowiązków, a rycerz pewnym krokiem wkroczył do pokoju. Rozejrzał się dokładnie , poczym jego wzrok zatrzymał się na ścianie, na której widniał obraz tajemniczego, grubego mężczyzny. Pod obrazem odszukał tabliczkę z wygrawerowanym napisem: „Chwała i cześć założycielowi wsi Sebastianowi von Tsuringerowi”. Ulrich domyślił się zatem, że obraz jest dowodem respektowania rodzinnej tradycji przekazywania władzy nad wsią. Z zadumy wyrwał go głos Augustusa, który stanowczo wskazał mu krzesło obok swego biurka. Ulrich posłusznie usiadł, kiedy nieznajomy zapytał go: „Polać Ci czegoś rycerzu ?” . Odmówił. Kiedy się odwrócił, zobaczył jego twarz. Była to twarz okrągła, w której rumieńce podkreślały szarość oczu. Na jego głowie nie było zbyt dużo włosów, co świadczyło o jego podeszłym wieku. „Dlaczego witam tak zacnego gościa w tej małej miejscowości ?” – zapytał. Ulrich wstał i podszedł do okna. To co zobaczył Augustus bardzo go zaskoczyło. Był to wysoki, rosły mężczyzna w długim czarnym płaszczu oraz wystającą zza pasa klingą . Wojownik odpowiedział : „Czas już nadszedł, historia się powtarza… „Jak to się powtarza ? Jaka historia ?” – wtrącił wójt. Może opowiem od początku: „Nazywam się Urlich von Voft. Jestem przedstawicielem wielkiej gildii rycerzy. Pochodzę z dworu wielkiego władcy tej krainy Michaela von Hosa. Po tysiącu lat na świecie zapanuje wszelkie zło. Podobna historia rozegra się tutaj we wsi. Wasze miasteczko jest najbardziej narażone na niebezpieczeństwo. Kiedy tysiąc lat temu odbyła się w nim walka pomiędzy naszym Mistrzem a wrogiem, Hans pokonał go i zabrał jego miecz. Ukrył ten miecz tutaj, aby był bezpieczny, lecz nie przewidział jednego, że Mistrz Cienia będzie pragnął zemsty. Czy nie widzisz, że słońce blaknie? ….że noce są dłuższe? ….że zwierzęta zagrażają wiosce ? Tak jak sądziłem interesowałeś się tylko sobą.

Wszystko co się tutaj dzieje, nie jest przypadkiem. Tysiąc lat temu w waszym miasteczku został ukryty wspomniany miecz przywódcy ciemności. Jednak nie wiadomo, gdzie go schowano. Michael imię zabrał tę tajemnicę do grobu, ale pojawiła się nowa nadzieja, że zło zostanie unicestwione na zawsze. Jest w tej wiosce młodzieniec, który został naznaczony przez naszego Pana. Tylko on może odpieczętować wejście do miejsca ukrycia artefaktu. Kiedy nadejdzie odpowiednia chwila chłopak zrozumie, że właśnie on jest tym wybrańcem. Wezwij wojsko w stan gotowości, aby szykowało się na wojnę, a sojuszników zobliguj do wypełnienia ślubów danych na mocy pokoju. Kiedy naznaczony zdobędzie oręż, to każde małe miasteczko i wieś stanie, aby bronić naszej wolności. Czas na mnie. Wypełniłem swój obowiązek. Wielka wojna naszych czasów rozpęta się o świcie w dniu, kiedy miecz zostanie odnaleziony.

„Tymczasem bywaj!” Po tych słowach rozpłynął się w powietrzu, a wójt został sam w izbie. Victorius z każdym dniem przeczuwał, że zbliża się coś naprawdę złego. Powodem tych myśli było to, że źle sypiał , mając nocne lęki. Pewnej burzowej nocy przyśniło mu się, że jego wioska została zniszczona przez złe istoty. Kiedy obudził się w nocy, zobaczył widmo mężczyzny, który nosił srebrną zbroję. Oczy jego były niebieskie, a uszy spiczaste. Wyglądem zatem nie przypominał człowieka. Po chwili elf odezwał się: „ Już nadszedł czas, abyś ujawnił swoje zdolności światu oraz pokonał zło na zawsze. Za długo żyłeś w cieniu. Nadeszła pora, abyś poznał tajemnice naszego zakonu. Idź do bibliotekarza, on wskaże ci drogę, którą musisz podążyć. Jesteś Wybrańcem! Tylko Ty możesz zniszczyć zło, które zapanuje.” Po tych słowach zjawa zniknęła, a młodzieniec wstał z łóżka i nerwowo zaczął krążyć po pokoju. Kiedy zebrał myśli, niespodziewanie pojawił się jego ojciec, który zaniepokojony tym, że syn nie śpi, podszedł do niego i powiedział „Nie martw się, wszystko będzie dobrze, kiedy burza ustąpi, wszystko wróci do wcześniejszego stanu. Idź spać.” Po tych słowach ojciec zostawił go samego w pokoju. Victorius poczuł potworny ból głowy, ale mimo tego udało się mu zasnąć.

Słońce wpadało do izby, w której spał młodzieniec. Poranek był piękny. Jak co dzień młodzieniec pomagał ojcu w piekarni. Nosił ciężkie worki z pszenicą oraz z mąką. Nagle ojciec zawołał syna i rzekł do niego: „Idź do matki, ona bardziej potrzebuje twojej obecności niż ja.” Victorius…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych