Zakochana w diable
Opowieść bazująca na kategorii fantasy. Historia młodej, niespełna dwudziestoletniej dziewczyny, która czeka na wielką miłość. Tymczasem diabeł szuka nowej oblubienicy. Dwudziesty pierwszy wiek, wielka metropolia, ludzkie problemy i fałszywa namiętno
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zabolało. Zabolało jak diabli. A najgorsze było to, że to nie był ból zewnętrzny, to potrafiłaby jeszcze jakoś znieść. Tam w środku całą wręcz płonęła. Jednym z jej największych pragnień w tej chwili było pójście do łazienki i połknięcie kolejnej tabletki przeciwbólowej. Gdyby nie zdrowy rozsądek jaki jeszcze jej pozostał, jedyne co posiadała, zapewne już leżałaby nieprzytomna na podłodze. A tak leżała skulona na łóżku w swojej niewielkiej, jasnej sypialni i z niecierpliwością wpatrywała się w białe drzwi. Julie Trasher czekała w swoim niewielkim mieszkaniu na swoją przyjaciółkę, która miała przyjechać i dotrzymać jej towarzystwa. Była jednocześnie lekarzem, więc mogła ją zbadać. Julie nie chciała dzwonić do szpitala. Myślała, że zjadła coś co mogło zaszkodzić jej organizmowi i wierzyła w to prawie całkowicie. Jednak c to mogło, być, co sprawia, że człowiek zamienia się w żywego trupa? Nie dokuczał jej wyłącznie ból brzucha. Z oczu samowolnie płynęły jej łzy, nie mogła poruszyć żadną kończyną. Zaczęło się kilka minut temu, szukała czegoś, już nawet nie pamiętała czego. Stała pochylona nad otwartą szufladą komody i nagle poczuła ból. Jedno mocne uderzenie i padła na podłogę. Po kilku minutach zdołała się podnieść i doczołgać w stronę łóżka. Wyciągnęła z szuflady tabletki od bólu brzucha, bo to on bolał ją najbardziej, połknęła dwie i szybko zadzwoniła po Bridget. Ale pomimo tego, że przyjaciółka miała do jej mieszkania dziesięć minut jazdy samochodem, nadal jej nie było. - Jezu! Jezu! Jezu! - wypowiadała to imię z błaganiem i bólem. Była wściekła na swoje cierpienie. Każdy człowiek tak zachowywałby się w takiej sytuacji. Kobiety rozumieją co oznacza ból podczas miesiączki. Otóż ten był kilkanaście razy mocniejszy. Na twarzy młodej kobiety pojawiły się krople potu, ciemna skóra przybrała odcień czerwieni, to skutek zmęczenia. Julie w tym momencie nie wyglądała jak ładna kobieta, którą przecież zawsze była. Dumna ze swej urody,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Nixie
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…