Wróć do katalogu

Zakrzywiony nóż

krótkie opowidanie fantastyczne.

evelina, opublikowano , 5 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

''Zakrzywiony nóż''

Szłam właśnie do swojej przyjaciółki Carmen, po zeszyt od polskiego. Drzwi otworzyła mi niższa ode mnie blondynka o niebieskich oczach. Nikt by mi nie uwierzył jakbym powidziała że to dziecko jest o trzy lata młodsze odemnie, prędzej powiedziałabym że jest starsza. Na imię miała Bailey i była młodszą siostrą Carmen. - Jest twoja siostra?- spytałam wesoło. - Nie, ale powinna za 5 minut wrócić, bo poszła do kiosku.- odpowiedziała mi bez entuzjazmu Bailey. - Jak chcesz to na nią poczekaj.- dadała po chwili. - Ok, poczekam.- odpowiedziałam jej miło. Bailey uniosła ręke zachęcając mnie do wejścia. W przedpokoju toczyła się wojna kolorów. Ściany zostały pomalowane na niebiesko, lecz to już niebył ten sam niebieski kolor jak dwa lata temu. Teraz podchodził pod błękit. Dywan był koloru jasnej zieleni co bardzo pasowało do żółtych mebli. Drzwi były zabrawione na kolor fioletowy podchodzący w róż, a sama rama była czerwona. Nawet Kurtki powieszone na wieszaku były kolorowe. Po moim wejściu wieszak wzbogacił się o nowe kolory, troche niepasujące do reszty, a mianowicie o moją czarną kurtke. Od roku ubierałam sie na czarno, a dwa miesiące temu poszłam do fryzjera przefarbować sobie także na czarno włosy. Gdy wróciłam do domu matka sie na mnie wściekła bo niepozwoliła mi na ich przefarbowanie. Teraz gdy siedziałam w kuchni Carmen i myślałam o tym zdarzeniu, nie żałowałam swojej dezyzji, bo w szkole wszyscy chwalili mnie że do twarzy mi w czarnych włosach. Po minucie usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, a po chwili byłam już z Carmen w jej pokoju. Nagle wszystko przed moimi oczami zaczeło się rozmazywać tworząc różnokolrowy wir. Od tych wszystkich kolorów zaczeło mi się kręcić w głowie. Wir powoli zaczoł oddzielać od siebie kolory, a z nich zaczeła sie tworzyć dziwna kraina. Gdy wir całkowicie znikł postanowiłam się rozejrzeć. Nagle poczułam że unosze się w powietrzu. Moje stopy były już wysoko nad ziemią. Zaczełam powoli przemieszczać się między koronami drzew. Jeśli wogóle można je tak nazwać. Ich liście były czarne a gałęzie przypominały ręce wołającego o pomoc człowieka. Trawa była tam koloru ciemnej, pożółkniałej zieleni.Nagle poczułam silny wiatr popychający mnie na zachód. Mijałam różne dziwne miejsca, począwszy od wioski w której latały domki, po…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych