Wróć do katalogu

Zapisane w gwiazdach, cz.1.

Seville jest dużym państwem, gdzie wszyscy mieszkańcy podzieleni są na klasy społeczne. Do najniższych należą żebracy, prostytutki, złodzieje i artyści - sprzedający swoje emocje, coż znacznie cenniejszego od ciała. Nic więc dziwnego, że młody malarz

Lady_Freak, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Surrealizm nie był sposobem, w jaki tworzył, a jego stylem życia, tym, jak postrzegał. Cała jego egzystencja była marzeniem, postrzeganiem tego, co znajduje się na krawędzi między snem, a jawą. Jego malarstwo było w rzeczywistości sztuką śnienia, pełną jego marzeń, każdy detal pełen był swoistej ulotności. Jak cały on. Gdy się na niego patrzyło, można było odnieść wrażenie, że za chwilę rozpłynie się gdzieś w powietrzu, pozostawiając po sobie jedynie delikatny, odrobinę słodkawy zapach farb. Jego spojrzenie zazwyczaj wskazywało na to, że właściwie nie ma go w miejscu, gdzie znajduje się jego ciało. Był nieobecny, marząc o swoim świecie, w którym wszystko byłoby pięknie, w którym nie traktowano by go w ten sposób za to, że zarabia swoimi uczuciami. On nie widział w tym nic złego. Pracował, tworzył coś, co określało się mianem sztuki. Inni bardzo chętnie to kupowali, by po chwili mieszać go z błotem, obrzucając wyzwiskami, nazywając dziwką. On już dawno przestał słuchać. Nie umiałby żyć w inny sposób. Pogodził się ze swoją samotnością, a może nawet w pewnym sensie ją pokochał. Kiedy był sam, mógł przestać istnieć, oddać się swoim marzeniom, zniknąć w pełni w swoim metafizycznym świecie. Czasem jednak, w noce takie, jak ta, samotność była jego wrogiem, atakującym go wraz z otaczającym z każdej strony chaosem. Przebijającym się przez delikatną osłonę, jaką stworzył ze swoich marzeń, nadziei i doświadczeń, by nie dopuszczać do siebie otaczającego cały świat emocjonalnego bałaganu. Wraz z chaosem zazwyczaj pojawiał się strach. Ta para kochanków dobranych w wyjątkowo wyszukany sposób siała spustoszenie w delikatnej psychice elfa, gdy ten stał w starej, zapomnianej przez większość mieszkańców miasta altanie na skraju lasu, nieopodal małego jeziora. Widok, jaki miał przed swymi szarymi oczyma był doprawdy magiczny. Pełne gwiazd niebo odbijało się z całym wdziękiem w gładkiej tafli wody przyozdobionej dookoła ciemnym, choć wyjątkowo przyjaznym lasem. Ze wszystkich stron dało się wyczuć delikatny, charakterystyczny dla lasu zapach. Przymknął oczy, pogrążony we własnych myślach, marząc, jak zawsze, by ktoś nagle pojawił się za nim. Był więc pewien, że odgłosy kroków są wyłącznie wytworem jego wyobraźni, kolejnym snem na jawie. Tak samo, jak te już bliższe, świadczące o tym, że ktoś wchodzi po trzech schodkach altany – z których środkowy skrzypi charakterystycznie. Z rozmarzenia wyrwał go dopiero głos, tak melodyjny w swej męskiej stanowczości, że nie byłby w stanie go sobie wyobrazić. Jego wyobraźnia panowała nad barwą, nie dźwiękiem. - Kim jesteś? Wysoki elf o wyjątkowo mocnej, jak na tę rasę sylwetce stał przed drobnym malarzem, mierząc go uważnym spojrzeniem dziko zielonych oczu, oczekując odpowiedzi. Jego piękne, długie włosy okalały silne, ładnie wyrzeźbione w boju ramiona. Elf stał dłuższą chwilę, nie był do końca pewien, czy to, co się dzieje nie jest jakimś jego dziwnym snem. - Louis da Leroi. [czyt. Lerła] Z kim mam przyjemność? Mężczyzna zdziwił się, gdy ten go nie rozpoznał. Młody elf rzadko kiedy wychylał się se swojego domu gdzieś indziej, niż w okolice lasu. Czarnowłosy uśmiechnął się subtelnie, nie dając tego po sobie poznać. W końcu chciał wypocząć od własnego świata. - Erick Stadford. Jestem kupcem, przejezdnym. Wybrałem się na spacer i chyba zabłądziłem, gdy

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych