Wróć do katalogu

Zaśpiewaj, chłopcze

Chłopiec budzi się. Koszmar? Rzeczywistość? Prawda czy fałsz? Kolejne "szybkie" opowiadanie.

Leeloo, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

"Zaśpiewaj, chłopcze"

Zaśpiewaj.

Chłopiec budzi się. Jeszcze chwilę wpatruje się w ciemność, pozwala sobie na luksus samotności, by w następnej sekundzie znów zjednoczyć się ze światem. Wstaje, wciąga na siebie ubranie i schodzi na parter. Wstaje słońce, czerwone światło wschodu przecina kuchnię ukośnymi promieniami. Kobieta stojąca przy zlewie odwraca się w jego stronę. Ma długie, kasztanowe włosy, splecione w dwa warkocze i pomalowane na czerwono usta. uśmiecha się i wskazuje na stół, gdzie stoi talerz z płatkami i pudełko śniadaniowe. Chłopiec kiwa głową, sam do siebie, jakby przytakiwał sobie w jakiejś sprawie. -Wiesz, czasami prawie ci wierzę. - Mówi, siadając na kuchennym krześle. Ona nie reauguje, nadal się uśmiecha. Jej ręka wisi w powietrzu, wycelowana w śniadaniowe pudełko z wizerunkiem psa z kreskówki. Chłopiec wzdycha i odchyla się na krześle. Patrzy w sufit. Wydaje się być starszy niż jest w rzeczywistości, choć jest mały jak na swój wiek. -Czasami - szepcze - zapominam, że nie żyjesz.

Chłopiec budzi się. Ma zmarznięte stopy, kołdra spadła w nocy na podłogę. Jest zimno, okno musiało się otworzyć. Pamięta, że coś mu się śniło, ale nie jest pewien, co. Podnosi kołdrę, owija się nią i zbliża do okna. Zamyka je, ma ochotę wrócić do łóżka, ale nie robi tego. Jest mały jak na swój wiek, ale wygląda na starszego niż jest. Może to przez oczy. Przez chwilę przygląda się swemu odbiciu w szybie, a potem koncentruje spojrzenie na gwiazdach. Noc jest ładna, niebo czyste, bezchmurne. Księżyc jest dopiero sugestią samego siebie. Chłopiec stoi przez jakiś czas bez ruchu i rozmyśla. Mijają sekundy. Wstrząsa nim dreszcz. Odwraca się i wraca na łóżko. Zamyka oczy i przekonuje sam siebie, że niczego nie widział.

Chłopiec budzi się. Ma świadomość, że zaspał, ale nie potrafi się martwić. Powoli wstaje i ubiera się. Co chwilę

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych