Wróć do katalogu

Zbieg okoliczności - III

rozmowy z Santerielem

KingaKielczewska, opublikowano , 4 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Weszła do pokoju. Zapaliła światło. Popatrzyła na bałagan wokół. Zaczęła układać porozrzucane ubrania. Podeszła do lustra. W tafli spojrzała na nią pociągła, blada twarz z podkrążonymi oczami. Bez rumieńców, które odeszły gdzieś wraz z latem. Poprawiła sukienkę i spinka po spince zaczęła rozwiązywać fryzurę krępującą jej włosy. Kątem oka zobaczyła odbijający się w lustrze przedmiot stojący na biurku. Wrażliwa na szczegóły, dostrzegła, że wcześniej go tam nie było. Serce zabiło jej mocniej. Odwróciła się. Drzwi balkonowe były otwarte. Firanka delikatnie poruszała się pod podmuchem chłodnego powietrza. Tosia wyszła na taras. Rozejrzała się wokół. Cisza. Ani jednej żywej duszy. Wróciła do pokoju. Podeszła do biurka. Szkatułka z motylem. Tosia otworzyła wieczko. Szkatułka zaczęła grać. Rzewną i smutną melodię. Z filmu, którego tytułu nie mogła sobie przypomnieć. Zasłuchana w muzykę jak zaczarowana, odpłynęła myślami w świat ulotnych emocji. Wspomnienia różnych wrażeń. Szkatułka otwierająca inne szuflady i pudełka w jej głowie. Aż w końcu jeden z tonów sprawił, że zabolało ją serce. Nagle i gwałtownie. Przerażona zamknęła wieczko. W pokoju zrobiło się znów cicho. Tylko stary zegar gdzieś na korytarzu odliczał pomału płynące sekundy. Tosia zrobiła trzy kroki i upadła na stojący w pobliżu fotel. Podkuliła nogi. Objęła je rękami. I zaczęła płakać. Cicho. Spokojnie. Tak po prostu. Sama nie wiedząc, dlaczego. Santeriel stanął przy niej. Popatrzył. Zdziwił się. - A myślałem, że Ci się spodoba… - powiedział, biorąc szkatułkę do rąk. Tosia zaczęła płakać jeszcze głośniej. Nie mogła tego powstrzymać. Było jej tak strasznie smutno. Santeriel sam nie wiedział, co miał zrobić, żeby ją rozweselić. - Tosiu! Tosiu! Spójrz! – krzyknął,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych