Wróć do katalogu

Zduszona iskra.

Współczesna młodzież, ot co.!

CaroLine, opublikowano , 9 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Scena I [Na scenie stoją cztery krzesła, stół, na nim puszki piwa. Na krzesłach siedzą kolejno Mariusz, Hadrian, Lena i Gabriel. Są typowymi blockersami, ubranymi w za długie bluzy i dżinsy z krokiem w kolanie. Leniwie popijają piwo w milczeniu. W tle muzyka techno]

MARIUSZ (leniwie, jakby w ogóle nie chciało mu się mówić) Idziemy gdzieś?

LENA (pogardliwie) Piwo masz, czego ci jeszcze potrzeba? Pewnie jakiejś laski.

MARIUSZ (zagląda z żalem do pustej puszki piwa, którą trzyma w dłoniach) Taa...( patrzy na resztę) Może skoczymy na jakąś imprezkę?

GABRIEL (z uśmiechem) Dobry pomysł! Poza tym, piwo nam się skończyło( patrzy z żalem na puste puszki na stole) a na jakiejś imprezce jakaś wódka powinna być( zamyśla się) albo przynajmniej piwo.

[Muzyka milknie. Na scenę wchodzi dziewczyna w ich wieku, ale całkiem inna. Jest ubrana standardowo; sweter i jeansy. Z książką pod pachą, idzie, kiedy zauważa Mariusza, Hadama, Lenę i Gabriela, na jej twarzy pojawia się strach, przyśpiesza kroku]

HADRIAN (z chytrym uśmieszkiem) Ewciaa! Gdzie tak pędzisz? Do swojego chłopaka? Ojej, przepraszam, ty nie masz chłopaka!(jego koledzy wybuchają pogardliwym śmiechem) Chodź, napij się z nami! Nie bądź sztywna, laskaa!

[Ewa zatrzymuje się i odwraca w stronę Hadama i jego kolegów]

EWA (przestraszonym głosem) Nie, dziękuję. Nie piję.

GABRIEL (śmieje się pogardliwie) Ab..Abst....jak to szło?

EWA (cicho) Abstynent

[Hadam wstaje, podchodzi i obejmuje Ewę ramieniem. Ta próbuje się wyrwać, ma przestraszoną minę, ale Hadam ściska ją mocniej. Z przerażeniem przestaje się wyrywać. Hadam patrzy na nią z pogardą]

HADRIAN (wyszarpuje jej książkę spod pachy i czyta głośno i przesadnie dukając) „M-A-K-B-E-T”! Sha-sha-kespeare?(Gabriel, Mariusz i Lena śmieją się głośno) Co to do cholery za gość?

EWA (cicho) Pisarz.

LENA (bawi się puszką piwa w dłoniach) Zaraz, zaraz. Czy to nie tego sztywniaka książki przerabiamy teraz z Śmierdzigębą?

EWA (cicho) Tak.

[Hadrian puszcza Ewę, ta natychmiast odsuwa się od niego parę kroków w tył. Hadrian nadal w rękach trzyma książkę. Ewa z przerażeniem na twarzy, czeka na zwrot książki. Hadrian otwiera książkę na chybił trafił]

HADRIAN (pełnym naciąganych emocji, udawanym głosem) Chciałbym odjechać tak daleko, aby Móc wrócić tutaj przed początkiem uczty. Jeśli mój koń się okaże zbyt wolny, Będę zmuszony pożyczyć godzinę Lub dwie od nocy!

[Gabriel, Mariusz i Lena śmieją się]

EWA (szybko, wyrywa jej się) Lecz przybądź na ucztę.

HADRIAN (z niedowierzaniem i pogardą) Ty to umiesz na pamięć?

EWA (z przesadnym zaprzeczeniem) Nie!! Oczywiście, że nie!!

[Hadrian chwyta kartkę i szybko ją wyrywa. Ewie wyrywa się pisk przerażenia]

HADRIAN (z udawanym smutkiem) Ojejj! Przepraszam! Karteczka sama wyleciała!! Coś słabą masz tą książkę! Kartki wypadają!

EWA (łamiącym się głosem) Będę musiała płacić za zniszczenie książki...

[Hadrian wyrywa kolejno kartki. Gabriel wstaje i podchodzi do kolegi, Mariusz śmieje się. Lena siedzi na stole i obserwuje całą sytuację z niepewnym uśmiechem na ustach. Gabriel wyrywa Hadrianowi książkę, ta ląduje na podłodze]

GABRIEL (z sztucznym zatroskaniem) Ojej, książeczka spadła!( kładzie na niej nogę) Pogramy w nogę?(zwraca się z chytrym uśmiechem do Hadriana)

HADRIAN (z radością) Good idea! (odwraca się do Ewy) Co, Ewcia? Widzisz jak po angielsku ładnie umiem mówić?

[Mariusz podchodzi do kolegów z pogardą patrząc na Ewę i śmiejąc się z tekstu Hardiana]

MARIUSZ Mogę się przyłączyć?

HADRIAN (lekko) Jasne.

[Chłopaki ustawiaj się w trójkąt i ze śmiechem zaczynają kopać między sobą książkę. Ewa stoi z boku, twarz schowała w dłoniach a jej ramiona trzęsą się charakterystycznie]

MARIUSZ (zachęcająco) Lena! Chodź, zagraj z nami!

LENA (niepewnie) Chłopaki, przestańcie...

[Mariusz przerywa grę i patrzy ze zdziwieniem na koleżankę. Gabriel i Hadrian nie słyszeli zdania Leny, grają dalej]

LENA (wstydliwie i niepewnie) Przestańcie...

MARIUSZ (zdziwiony) Lena, odbiło ci?!

LENA (cicho) Nie, ale...

[Gabriel i Hadrian przestają grać i przyglądają się sytuacji. Ewa podnosi oczy, po policzkach spływają jej łzy. Patrzy prosto w oczy Leny. Czeka. Na twarzy Leny widać niepewności, zeskakuje ze stolika, podchodzi do swoich kolegów. Przybiera pewną siebie minę]

LENA (pogardliwie) Ale, macie chyba, cholera lepsze rzeczy do roboty?!

[Ewa opuszcza głowę. Na twarzy Leny pojawia się wściekłość]

MARIUSZ (niedbale)…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych