Wróć do katalogu

Zejście

2 strony mego dzieła

Prz3m3kO, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zejście - Wstęp

Noc dawno zapadła. Chłodne powietrze wypełniało płuca młodzieńca. Gwiazdy oświetlały mu drogę przez niebezpieczną okolicę. Oczy zdążyły przyzwyczaić się do mroku, w którym się znajdował. Mijał kolejne domy szukając tego, w którym był umówiony na spotkanie. Specjalnie przyodział na tę okazję czyste spodnie w odcieniu ciemnego błękitu, białą koszulę z kołnierzem, która obszywana była złotą nicią, zaś na to czarny płaszcz, który sięgał, aż za kostki. Wszystko to w połączeniu z bladą cerą i białymi jak śnieg włosami sprawiało wrażenie dobrze dobranego stroju do właściciela najprawdopodobniej bogatego człowieka ze szlacheckiej rodziny. Kim był naprawdę? Po pewnym czasie zatrzymał się przy jednym z domów. Dom stał samotnie jakby z dala od reszty czystych i zadbanych chałupek. Co prawda był on zaniedbany i stary dlatego pewnie nikt się nim nie interesował. Roztaczał on wokół siebie dziwną aurę. Młodzieniec przesunął zasuwkę w bramce i niemalże białą dłonią pchnął ją do przodu. Brama otworzyła się ze zgrzytem zardzewiałych zawiasów. Niechętnie zamknął ją z powrotem za sobą. Kątem krwiście czerwonego oka dostrzegł tabliczkę na której napisane było… „Ulica Nocna 6” – czarną farbą, zaś – „Zejście…” Czyżby pewnego rodzaju przestroga dla odwiedzających czy zwykły miejscowy żart? Co też mogło oznaczać słowo „zejście”? Nie tracąc więcej czasu młodzian wszedł po schodkach. Przycisnął guzik dzwonka kilkakrotnie, lecz żaden dźwięk nie dobiegł do jego uszu. Po krótkiej chwili zapukał trzy razy w drzwi. Cisza. Nabrał chłodnego powietrza w płuca po czym zastygł w miejscu niczym kamień. Jego ciało ani drgnęło. Serce przestało bić, krew zwolniła krążenie w organizmie, zaś mięśnie napięły się do granic swych możliwości. Chłopak uważnie nasłuchiwał dźwięków otoczenia. Wtem usłyszał kroki. Stąpane z nadzwyczajną ostrożnością. Dla jego ucha ów dźwięki stawały się coraz wyraźniejsze i głośniejsze. Postanowił więc zaczekać jeszcze chwilę w bezruchu, póki osobnik dotrze dość blisko drzwi. Po jakich trzech minutach młodzieniec uniósł nieco swą dłoń. Wyraźnie już słyszał oddech oraz bicie serca ów drugiej osoby za drzwiami. Bez wahania uwolnił oddech, bicie serca oraz krążenie swej krwi. W sekundzie również bez drgnięcia powieki wbił swą dłoń w drewniane drzwi na wysokości oka judasza przebijając je na wylot, zaś swój uścisk nakładając na szyi gospodarza. - Nie chciałbym tworzyć większych zniszczeń więc otwórz drzwi. Jeśli łaska. – Rzekł spokojnie swym młodym głosem w którym ukryte było o wiele więcej niż ktokolwiek mógłbym pomyśleć. Mężczyzna po drugiej stronie szarpał się chaotycznie, próbując rozluźnić uścisk dłoni na swej szyi, lecz równie szybko zrezygnował i otworzył kluczem drzwi. Młodzian puścił ów krtań i pchnął dłonią drzwi. Bez wahania wszedł do środka pewnym krokiem. Spojrzeniem omiótł pomieszczenie i zatrzymał się na krztuszącym się mężczyźnie. - Wy… Wy… Wybacz… cz… czie mi panie. Kazano mi nikogo nie wpu… wpu… wpuszczać. Ok… Ok… Okażcie li.. litość starcowi. – Drapieżne spojrzenie pozbawione uczuć obserwowało płaszczącego się starca pod…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych