Wróć do katalogu

Zgubna Wrażliwość...

Niektórzy maja kłopoty z krzywymi nogami inni użalaja się nad sobą z powodu swoich zaniedbanych włosów. Jednak prawdziwe utrapienie maja ludzie nadwrażliwi...Co oni mają zrobić?

SALWIA, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dzień przeżyty szczęśliwie!!Ta upragniona chwila już nastała!Po długim stażu w łazięce cała rozpromieniona wybrałam się pod parasole, gdzie wcześniej umówiona byłam z przyjacielem na Tymbarka. Niedawno sie poznaliśmy ma na imię Krystian i w jego towarzystwie czułam się jak bogini.Zawsze znajdywaliśmy jakiś ciekawy temat do rozmowy i nigdy się nie nudziliśmy.Robiłam sobie z nim złudne nadzieje... Jestem już na miejscu!Niestety...nasz ulubiony parasol zajęty przez śliczną blondyneczkę, a Krystiana nigdzie nie widać.(Czyżby nie przyszedł?)Nagle ze sklepu na przeciwko wychodzi brunecik o ciemnej karnacji.Oh..to on!Oczy odrazu mi się uśmiechneły.Już chciałam do niego lecieć.Jednak zauważyłam, że zmierza ku blondyneczki,kładzie dwa Tymbarki, zaczynają sie śmiać.(Nie to niemożliwe!Przyszedł na spotkanie ze swoją dziewczyną?Taak to napewno jego dziewczyna!Ale byłam naiwna!)W oczach poczułam napływające łzy.Jak zwykle postąpiłam impulsywnie!Uciekłam na przystanek autobusowy i wbiegłam do pierwszego lepszego solarisu.Pojechałam do swojej zaufanej przyjaciółki, z którą zadaję się od dzieciństwa.Wypłakał się jej na kolanach. Ona dla uspokojenia zrobiła mi kawy z mlekiem póżniej poważnym i stanowczym głosem powiedziała: -Ten chłopak specjalnie Ci to zrobił. On trafił w Twój słaby cel!Zachowuj się teraz jakbyś nigdy wcześniej go nie znała!A co najważniejsze nie słuchaj go bo pewnie będzie chciał się wytłumaczyć! No i tak było!Gdy tylko wróciłam do domu wydzwaniał chyba z milion razy.(Koszmar!) Dwa dni później jakiś chłopak zachaczył mnie na szkolnym korytarzu. Wepchnął jakąś karteczkę w rękę i powiedział tylko, że to od Krystiana.Póżniej szybko gdzieś pobiegł.Nie miałam wcale zamiaru tego czytać!(Eh...bede sie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych