Ziści się
Historia sennych zdarzeń życia...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ziści się.
Ostrze noża połyskiwało w promieniach wiosennego słońca. Ta pora roku nadeszła dla niego niespodzianie, chociaż zawsze radował się owym zmysłowym czasem. Zawsze…musiało się to dlań teraz zmienić, sam wcale nie wiedział czy właśnie tak powinno się to wszystko potoczyć, czy może mu się to tylko przyśniło.
-Aaaaaaaaaaaa!!!- krzyknął bardzo głośno, mimo, że gardło miał ściśnięte.
***************************************************************************
Uczelnia wrzała - czas, jaki studenci chcieliby wymazać ze swego życia, właśnie nadszedł. Sprawdzano ich umiejętności, czy też inaczej, zdolność do szybkiego, pozbawionego zrozumienia, przyswajania wiedzy, mierzonej w tonach stron, bądź też po prostu sprawność w przebiegłym ściąganiu. Ola wyjrzała przez okno, było biało. Świeży śnieg nie zdążył jeszcze zmienić się w pobojowisko psich odchodów. Przeciągnęła się powoli i leniwie, na powiekach miała jeszcze sen i sama sobie się dziwiła, że udało jej się wstać tak wcześnie, dosłownie wydarła się z czułych objęć pościeli. Przysiadła na łóżku, myśli nie dawały jej spokoju, czuła, że jeśli zaraz nie wyjdzie z domu zwariuje. Myślała o nim, o uczelni. Zasnęła.
***************************************************************************
Z nieba lał się żar, nadeszło lato.
-Elo - powiedziała Ola, gdy Kamila otworzyła jej drzwi.
Gospodyni owego domostwa była jeszcze w pidżamie, wiec szybko wróciła do łóżka.
-Jakaś kawka dla Ciebie? Bo ja nie pogardzę - rzuciła z kuchni Ola - Swoją droga to uwielbiam twą gościnność, mogłabyś chociaż raz zrobić mi kawę. - Przecież robię, zawsze robię - leniwie i bardzo cicho odpowiedziała Kamila.
Dziewczyny znały się długo, miały bardzo dobrą relację. Ola potrzebowała Kamili, praktycznie codziennie do niej przychodziła, uciekała w ten sposób od…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil rozczarownanie
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…