Wróć do katalogu

Zło czai się najbliżej

Prosze komentować i oceniać

Darkon202, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W peewnej małej wiosce nieopodal lasu żył soobie chłopiec o imieniu Mieszko. Jego roodzice zmarli w potyczce z ogromnymi bestiami które latały i przypominały kobiety, miały długie pazury i były żądne krwi i mięsa człowieczego. Mieszka przez 17 lat wychowywał wuj był on okruutny dla niego, kazał mu po nocy harowac na polu, a wszystko co zarobił chłopak musiał oddać wujowi. Pewnej noocy gdy Mieszko skończył wczesniej pracę zoobaczył jak jedna z harpi zabiera jego wuja. Chłopak był szczęśliwy że pozbył się go, ale z drugiej strony zrobiło mu się żal ponieważ mimo że był dla niego okrutny to opiekował się nim i karmił go przez wszystkie lata od straty rodziców. Wziął stary, po częsci zardzewiały miecz, heł i ruszył w drogę. Po paru goodzinach drogi zrozumiał że pieszo nie dotrze do ruin zamku Kear gdzie mieści się gniazdo harpii. Za drzew słychać było rżenie konii. Mieszko chciał to srawdzić, jego oczom ukazało sie 5 rumaków stojących w zagrodzie i jedzących trawe. Chłopak podszedł bliżej i wskoczył przez nią i wsiadł na jednego który prawie go zrzucił z grzbietu, ale udało mu się ujarzmić. Gdy wyjechał z zagrody, zaczął go goonić stajenny, był ubrany w same spodnie, pewnie nie zdążył się ubrać. Mieszko zgubił go w lesie. Już niedaleka droga do zamku, chłopak zsiadł z konia rozpalił ogień i ukrył się razem z koniem w jaskini, Nie rozpalał ogniska bo wiedział że harpie zobaczął ogień i się zlecął, w kieszonce znalazł czerstwą bułkę zjadł ją bo nie miał wyboru a był straszliwie głodny. Spał długo, a sen miał twardy. Po przebudzeniu poszedł nad strumyk umyc twarz i się czegoś napić. Zobaczył że z zamku wylatują harpie, pomyślał że to jego szansa aby dostac się tam niepostrzeżenie i uratować wuja. Wsiadł szybko na konia i w mgnieniu oka był na miejscu. Starał się wejśc niepostrzeżenie. Błąkał się po zamku z pare godzin aż dotarł do sali tronowej gdzie mieściło się gniazdo. Przetoczył się

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych