Wróć do katalogu

Złośnica - część 1

Zakochana? Nie, miłość jest tylko w bajkach. W życiu ludzie nie potrafią kochać. Tak myśli Vera i nikt i nic nie jest w stanie jej przekonać. Nie po tym, jak rozwiedli się jej rodzice, a ojciec założył nową rodzinę. Miłość nie istnieje. Czyżby?

AMSharp, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Vera

We wakacje ludzie nie powinni pracować. A już tym bardziej młodzież. Nie po to człowiek męczy się przez dziesięć miesięcy, by przez kolejne dwa musieć harować w marnej kawiarence za jeszcze marniejsze grosze. Ale ja muszę. Od pięciu tygodni przez sześć dni w tygodniu ładnie się uśmiecham stojąc za ladą, zbieram zamówienia i podaje wszelkie rodzaje kawy z jeszcze większą kombinacją ciast. Przeważnie jest dobrze. Klienci jak klienci, uśmiechają się, śpieszą się, złoszczą. Idzie przywyknąć. Natomiast do tego, że ktoś chce cię nagminnie upokorzyć już przyzwyczaić się nie da. Przynajmniej ja nie zamierzam.

- Latte proszę, ale nie jak ostatnio.

Brunetki podobno nie są głupie. Na przykład ja, ale ta, która przychodzi tu ze swoim chłopakiem od przeszło tygodnia, jest jak najbardziej. Głupia i wredna.

- A jakie było ostatnio?

Bruni patrzy na mnie z wyższością. Stojący za nią chłopak nie patrzy na mnie wcale. Nie dziwie się, że są razem. Pasują do siebie idealnie.

- Latte a nie lattepodobne - odpowiada wydymając usta. Unoszę prawą brew i wypuszczam powietrze. Zaczyna się.

- Czy coś jeszcze? - pytam nie wyrażając żadnych emocji.

- I ciastko.

- Też nie takie jak ostatnio?

Bruni patrzy oburzona, ale wiem, że udaje. Jej chłopak dopiero teraz zaszczyca mnie spojrzeniem. Ma ładne oczy, fajnie zarysowaną szczękę i ... Śmiech bruni przerywa moje rozmyślania.

- Wiesz kim on jest? - rzuca szyderczo? Mrużę oczy.

- Ken? - Chłopak unosi brwi, ale nie widzę na jego twarzy złości. On się nawet uśmiecha. Dziewczyna natomiast piorunuje mnie wzrokiem. Po chwili jednak odzywa się, jakby sobie przypomniała jakąś ripostę.

- Tak. On jest Ken. Ja jestem Barbie, a ty tylko marna podróbka jak Cindy.

No muszę przyznać, że się dziewczyna wysiliła. Nie mam czasu by jej coś odpowiedzieć, bo pojawia się kierownik i jeśli nie chcę stracić pracy, muszę ugryźć się w język. Koleś jest straszny, poważny i chyba jeszcze nigdy nie zamienił ze mną słowa na tematy inne niż praca.

- Czy to wszystko? - pytam uprzejmie.

- Tak,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych