melodramat · 11 min
idzie_wiosna…po wyjściu z izby chorych, - westchnąłem, bo znów powróciły te wspomnienia, które ostatnio tak natarczywie mnie nachodziły - gdy wróciłem po dwóch tygodniach pobytu w tym niby-szpitaliku, w tym miejscu, w którym są przetrzymywani w wojsku chorzy, w miejscu, w którym wynudziłem się do granic możliwości, w miejscu, gdzie miałem wystarczająco dużo czasu by sobie to wszystko dokładnie przemyśleć…
Przemyśleć na spokojnie, niemal rozbierając wydarzenia z tego niezwykłego jednak dnia na szczegóły, na poszczególne, następujące po sobie zdarzenia, zastanowić się co mam dalej robić, jak się teraz, gdy tylko w końcu będę mógł wyjść na miasto, jak mam się zachować gdy wyjdę wreszcie na przepustkę.
bez ocen