6. Polityka ekonomia historia
Część szósta. Dywagacje o gospodarce i państwie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Żądza władzy uważana za nieracjonalną przyczynę nieszczęścia i zguby jest w zasadzie racjonalna, w każdym razie z indywidualnego, partykularnego punktu widzenia. Po to ludzie i zwierzęta społeczne starają się uzyskać wyższy status w grupie, osiągnąć wyższy szczebel w hierarchii dziobania, aby móc skorzystać przed innymi z cennych, ograniczonych zasobów. Wiadomo przecież, że słodkich konfitur nie wystarczy dla wszystkich. Właśnie na tym polega polityka – walce o wyższy status na poziomie międzypaństwowym, państwowym, w zakładzie pracy – zabieganie o stanowisko lub chociaż względy szefa, w grupie towarzyskiej czy rodzinie, czasem nawet na poziomie międzygatunkowym, kiedy pies stara się przejąć rolę osobnika alfa. Wyścig do rzadkich, cennych zasobów odbywa się niestety kosztem innych, niżej usytuowanych, podlegających wyzyskowi, rabunkowi i upokorzeniu, a jeśli zaistnieje potrzeba zastosowania argumentów militarnych lub innych ostatecznych, walka o status i zasoby wyklucza przegranych ze świata żywych. Jednak na co dzień, poza działaniami wojennymi i porachunkami mafijnymi, w warunkach sprawiedliwości społecznej demokratycznego państwa prawa podstawową formą dyskontowania statusu jest korzystanie z systemu transferów pieniężnych mających swoje źródło u podatnika Kowalskiego a trafiających nieodmiennie do kieszeni Kwaśniewskiego. Jeśli zaś przypadkowo zdarzy się, że ustawa pozostawia w kieszeni biednego Kowalskiego więcej niż w kieszeni Kwaśniewskiego, na przykład zasiłek „becikowy”, to taka ustawa jest powszechnie krytykowana. Zatem globalnie polityka jest grą o sumie co najwyżej zerowej, a najczęściej ujemnej, jak to określa się w teorii gier, co oznacza, że suma zysków i strat wszystkich uczestników wypada poniżej kreski. Jednak trudno w tej grze nie brać udziału, nawet jeśli nie w sposób agresywny, aby skorzystać z transferowanych publicznych zasobów; to przynajmniej po to, by do tych transferów nie dokładać. Z punktu widzenia rządzących system niesprawiedliwości i wyzysku zapewnia im bogate źródło utrzymania, więc nie mają motywacji, aby go zlikwidować. Niestety tylko oni są władni dokonać zmian…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szekspir
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…