Wróć do katalogu

Aaron

Opowieść fantasy. Brałem trochę przykłady z Wiedźmina. Proszę o oceny!

Muflon94, opublikowano , 5 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

PROLOG

Strażnik spojrzał na Aarona.Aaron był Absth'em czyli pochodził z pustyni Abstyh.Był ubrany i skórzany kubrak,spodnie z cielęcej skóry i dobre burty ze skóry smoka pustynnego.Wyglądał jak prawdziwy Abstyh:czarne świecące oczy,kruczoczarne włosy,ciemna karnacja i liczne blizny po walkach.Uzbrojony był w dobry, srebrny, jednoręczny miecz.Absthyowie mieli to do siebie ,że niektóre bardziej sprawne dzieci po ukończeniu drugiej dekady życia miały bardziej wrażliwy węch, słuch i wzrok dlatego świeciły się im oczy.Aaron właśnie do nich należał.Był poszukiwaczem przygód, najemnikiem choć większość Absth'ów to byli Assasyni. - Słucham?! - Chcę wejść do miasta! - Spisać muszę i nie drzyjcie się tak?! - Dobrze. - Imię? - Aaron. - Nazwisko? - Hor'en'leovard. - Eee..za długie.....wiek? - Dwie i pół dekady. - No to ruszajcie!

1. Murren spojrzał na Aarona. - Dobrze żeś przybył przyjacielu jest sprawa. - Cóż jako zielarz pewnie zbijasz tu kupę forsy. - A po huj się moich interesów czepiasz...? Nie jesteś lepszy też spieprzyłeś z pustyni i nie jako assasyn tylko jako jakiś włóczęga! - Uspokój się.....i...... -...... - Powiedz o co chodzi!!! - Nie krzycz jesteś my tylko w pustym pomieszczeniu w karczmie. - Nie to nie karczma. To burdel...bo słychać jęki z drugiego pokoju ale nieważne. - Pamiętasz Rivena? - Tego co mnie ścigał za to ze niby Nas zdradziłem? - Właśnie...opanował on chyba jakąś magię i wysyła na moje miejsce z ziołami...... - Co? Co wysyła? Kogo wysyła?! - Demony... - Pustynne? Chodzi ci o te śmieszne czerwie? przecież one nie przeżyją w Koerliońskim klimacie. - Chodzi mi od demony tego klimatu... - Czemu używasz jakiś dziwnych szamańskich nazw? - Zboczenie zawodowe. - Nieważne...chodzi o harpie... - Pędraki. - Te przerośnięte małpy? - Tak ma ich 5. - Mało. Kiedyś zabiłem 15. - Siedzą tam całe dnie. - I? - Dam Ci 1000 dukatów. Stoi? - Dobrze...ale gdzie to miejsce? - Na wschodzie 3 mile za cmentarzem dla żebraków. - Mam ich wybić? - Uhm. - Potrzebny będzie jakiś eliksir. - Proszę...- siwiejący czarownik podał poszukiwaczowi przygód buteleczkę z niebieskim swiecącym płynem na ,której była…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych