Wróć do katalogu

Agonia

Tak śniłem gdy umierała moja Małgosia - przeczytajcie na onecie blog dla dorosłych jak umierała

myroslaw, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Autobus pełny ludzi jechał przed siebie. Panował radosny nastrój, bo jechaliśmy na wycieczkę. Część ludzi śpiewało, część z uśmiechem na twarzy rozmawiało, inni jedli i pili.

Siedziałem z bratem na przednim siedzeniu i szukałem dla siebie dziewczyny na czas wycieczki a może i na całe życie. Jak zwykle byłem sam i jak zwykle szukałem tej jedynej.

Brat pokazywał różne dziewczyny ładne i roześmiane, ale ja patrzyłem tylko na jedną: smutną blondynkę siedzącą w kącie na samym końcu autobusu. Była jedyną osobą niebiorącą udziału w ogólnej wesołości. Siedziała nieobecna, jej duże błękitne oczy smutne i przesiąknięte chęcią zapomnienia patrzyły pusto przed siebie. Usiłowałem nawiązać kontakt wzrokowy i chociaż chwilami patrzyła w moim kierunku a w okolicach ust błąkał się cień uśmiechu nie sądziłem, że mnie widzi.

Zapragnąłem jej bardzo i nic się już więcej nie liczyło. Chciałem ją poznać i wyruszyć tylko z nią w tę najpiękniejszą drogę ludzkiej egzystencji, jaką jest życie we dwoje, wyruszyć wspólnie z nią.

Autobus zatrzymał się i ludzie ruszyli do wyjścia. Cały czas ją obserwowałem. Ona nie szła, ona płynęła i miałem wrażenie, że ludzie rozstępują się przed nią. Sunąc rozsiewała wokół siebie aurę dostojeństwa i tajemnicy. Zdawała się kierować instynktem, bo oczy miała zamknięte. Długie blond włosy zsunęły się na twarz i rozsypały.

A kiedy już wszyscy znaleźli się na zewnątrz autobusu, ona zaprosiła nas…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych