Alannis
Zwyczajny dzień
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Och Annie, chodź dziś z nami! Naprawdę będzie super. Kiedy wypijesz sobie kilka piw na pewno ci przejdzie! - Nalegała dziś Monica, a ja niepewnie westchnęłam ściskając w dłoni telefon. - Mówiłam ci już, że źle się czuję… - jęknęłam, mając nadzieję, że jak najszybciej da mi spokój, tak jak zawsze. - Wiem, ale… To smutne, że omija cię najlepsza zabawa. - Wcale nie. W zeszłym tygodniu świetnie się razem bawiliśmy… - Przez całe dwie godziny. – Wtrąciła gderliwie. - Mon, przecież mnie znasz… Nie przeszkadza mi siedzenie w domu… - Nie zabrzmiało to zbyt przekonująco, ale nie mogłam wysilić się na bardziej prawdomówny ton. - Poza tym naprawdę źle się czuję. Strasznie boli mnie brzuch. Obiecuję, że innym razem na pewno z wami pójdę. Bawcie się dobrze i pozdrów wszystkich ode mnie. - No dobrze, zadzwonię jutro, żeby sprawdzić czy jeszcze żyjesz. – Poddała się. – Pa. - Pa. – Szepnęłam jednocześnie zmartwiona i zadowolona z siebie. To chyba jedna z cech, dzięki którym zaprzyjaźniłam się z Monicą. W końcu zawsze dawała za wygraną. Nie znoszę ludzi upartych, chociaż sama jestem najbardziej upartą osobą jaką znam. Właściwie siebie też czasem nie znoszę… Zmarszczyłam brwi i przywołałam w myślach postać Moniki. Jeśli chodzi o wygląd, jest moim kompletnym przeciwieństwem. Jest raczej niska, ma bardzo kobiecą figurę, proste jak druty blond włosy, ostrzyżone na modnego pazia i małe, świecące, zielone oczy, otoczone długimi rzęsami. Ciągle się martwi, że każda z części jej twarzy pochodzi z innej parafii, ale ja uważam, że dzięki temu, nie można jej nie zauważyć w tłumie. Jest wyjątkowa. A ja? Jestem wysoka, mam sięgające połowy pleców kręcone, brązowe włosy, równie brązowe duże oczy i małe usta. Jestem też chuda. Cóż, na pewno nie wyglądam jak anorektyczka, ale nie da się mnie określić mianem zgrabnej. Wszystkie bohaterki literackie i filmowe, które są CHUDE mają przy tym mankamencie wspaniałe, długie nogi. Moje, owszem, są długie, ale krzywe. Dlatego całe życie przechodziłam w nie za obcisłych spodniach. Czasem żałuję, że nie urodziłam się w czasach, w których kobiety mogły nosić przepiękne, sięgające do ziemi suknie i przeklinam w duchu wszystkie feministki. Wiem, że jestem ładna, dojrzali mężczyźni często oglądają się za mną na ulicy, co wywołuje we mnie okropną irytację, niektórzy z moich rówieśników też na początku przejawiają
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil malinkka19
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…