Wróć do katalogu

Alicia... I część...

Ostatnio napisałam opowiadanie o pewnej dziewczynie... Mam nadzieje, że sie spodoba ;) Dziś wkleję pierwszą część.

natalia149, opublikowano , 4 min czytania, 1,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W sopockiej kawiarence internetowej „U Julii”, przy jednym z komputerów, siedzi pewna wysoka blondynka… Jest młodą, szesnastoletnią dziewczyną z dobrego domu. Ma na imie Alicia, ale i tak większość jej znajomych mówi na nią Alex.

Chociaż w Polsce jest dopiero od roku, to zdążyła się zaprzyjaźnić z trzema dziewczynami, które chodzą z nią do klasy… Od początku nie miała problemu z posługiwaniem się językiem polskim, choć jej ojczystym językiem jest angielski (odmiana amerykańska). Polubiła wszystkich, bez wyjątku, ale najbardziej zaprzyjaźniła się z Julią… To ona zna większość jej sekretów, z nią rozmawia na tzw. „tematy tabu”, o których nie rozmawiałaby przy Nice i Marcie.

Ale wróćmy do teraźniejszości… Alicia siedzi sama przy jednym ze stanowisk. Julii i reszty nie ma, ponieważ poszli na plażę. Ona chciałaby pójść z nimi, ale niestety nie mogła. Ma obandażowaną lewą rękę, brzuch i jedną z kończyn dolnych…

Kiedy ostatnim razem wyjechała na kilka dni do Stanów, jej dom został podpalony… Akurat wtedy dziewczyna siedziała w salonie ze swoim chłopakiem… Teraz już byłym.

{i} W domku rodziny Pop nie było nikogo oprócz Alicii i Riley’a… Oboje siedzieli na sofie przy kominku, przytuleni, wpatrując się w płonący ogień…

W pewnej chwili ciszę przerwał chłopak… - Ile to my jesteśmy razem… Dwa lata?? - Za miesiąc będzie trzecia rocznica.

Riley wyczuł coś… - Gotuje się coś? - Nie…

Spojrzeli na siebie i krzyknęli chórem: - Pali się!!

Zadymiło się i Alicia straciła przytomność… Obudziła się dopiero następnego dnia, w szpitalu... Początkowo nie wiedząc, gdzie się znajduje, zobaczyła na sąsiednim łóżku leżącego Riley’a…

- Gdzie my jesteśmy?? - Nie wiesz?? W szpitalu- odpowiedział chłodno i ironicznie zarazem.

- Riley, o co Ci chodzi?? - Musimy się rozstać. Tak będzie najlepiej dla…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych