Alkaria - Wulkan i jego królestwo
Alkaria to pełna przygód opowieść z dziedziny fantastyki o pokonywaniu zła i lęków, również tych, które skrywamy w głębi duszy. Odpowiada też na pytanie, czym tak naprawdę jest miłość oraz udowadnia, że owo uczucie może być silniejsze niż śmierć.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{font:impact}Wulkan i jego królestwo{/font}
{font:verdana} Po kilku dniach, których właściwie nie liczyłam, dotarliśmy do celu. Pod nami rozpościerały się wysokie, strome góry z grubą warstwą śniegu zalęgającą na wierzchołkach. Strzeliste stożki zdawały się wskazywać niebo, dziwnie uformowane klify skalne przypominały łuki triumfalne przystosowane wielkością jakby dla olbrzyma, a potężne, wsparte na kolumnach wapienne mosty, łączyły nieprzetarte szlaki stromizny. Góry miały dziwnie czerwonawy odcień, gdzieniegdzie ceglasty lub spiżowy, co w kontraście z białym puchem tłoczącym się na ostrych graniach tworzyło wspaniałe wrażenia wizualne. Pośród nich, niczym majestatycznie potężny Bóg, piął się ku chmurom czynny wulkan. Musiał mieć kilka tysięcy metrów wysokości, gdyż swoim cieniem zdołał okryć niemal całe rozległe góry. Podobnie jak w ich przypadku, jego barwa wahała się w granicach purpury lub koloru starej rdzy. Z krateru buchała lawa, która spływając, zastygała niemal natychmiast na pokarbowanej stożkowatości, tworząc naturalne dzieła sztuki, których nawet ludzka ręka nie potrafiłaby przywołać. Zastygła magma formowała różnokształtne bruzdy, fałdy i wzory, na których niczym śnieg osiadał szary popiół, posypując je tym pyłem zniszczenia. Kłębiasty dym unosił się ku górze i łącząc z puchowymi chmurami, zastygał w nieruchomym tańcu bieli i szarości. Mimo obecnego wybuchu, nie rozlegał się głośny dźwięk erupcji, a nam najwyraźniej nie groziło niebezpieczeństwo, gdyż Akala zaniżyła swój lot, jakby z pewną dozą niechęci. Przytłumione dudnienie tego szaleństwa natury zdawało się dobiegać zza skalnej ściany, a porywisty wiatr rozwiewał gęsty dym, jakby robił nam miejsce do przelotu. Pomyślałam, że mimo swojej wiedzy o złowrogich wulkanach, ten najwyraźniej nie zagraża, a odwieczna siostra Alkarii – natura, nie jest skłonna zrobić nam krzywdy, czy sprowadzić jakieś nieszczęście. Dlatego kiedy smoczyca pikowała wolno w dół, bez obaw podziwiałam kolejne skarby oblicza przyrody. Kręte strumyki, rzeki i kobaltowe…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil alkaria
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…