Alkoholizm
Jest to moja pierwsza opowieść o życiu mojego kumpla który popadając w stres, nałóg alkoholowy odsunął od siebie swoje możliwości i życie całe..
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wszelka Opowieść jest całkowicie oparta na prawdzie. Wszystkie Sytuacje naprawdę się wydarzyły. Przemierzam Świat Mojej Przeszłości.. Z punktu widzenia mojego czy innych buduje w sobie te zdanie w głowie.. Dlaczego ludzie zamykają się w sobie. skoro życie jest takie piękne i świat jest naprawdę ogromny. No właśnie byłbym ciekawy. Ale nie musiałem bo sam się o tym przekonałem . Po sobie samym gdy ludzie robili mi czy kumplowi naprawdę głupstwa za które przeszłość nie chcę się wymazać z głowy. Chociaż każdy na swój sposób spróbował to przykładem jest mój kumpel. Pierwsze lata znajomości rok 2008. Ćwiczył bardzo dużo na siłowni. Wyciskając spore ciężary. Dziewczynę zawsze chciał mieć cudowną. Lecz to tylko mu się nie udawało. Lecz siłownia była dla niej nałogiem. Ćwiczył tak codziennie że zapomniał o szkole,obowiązkach. nie zdał szkoły. Przenosił się z roku na rok. Ale wracając do siłowni ćwiczył tak długo nałogowo że pewnego momentu coś w nim pękło. za chciało mu się nagle mieć kobietę. Poważny Związek . itp... Wynikało to z jego zazdrości gdy widział inne pary na ulicy. Więc też chciał być wspaniały. Ale coś nie pozwalało. Siłownia w której regularnie ćwiczył i nie śmiałość. Chociaż miał pełno kobiet. Lecz na okres krótki i do niego głównie kręciły. Lecz on sam nie potrafił. Niestety mija czas. nadal słabo że aż nic. Jest połowa roku 2010. Z siłownią nagle odpuścił. tak z siebie powiedział że nie chodzi na siłownie. Bo jego sąsiad za dużo gadał itp itd. Chociaż to nie był powód. Zauważyłem że zaczynał powoli sięgać coraz częściej po piwo. Jemu było dobrze po alkoholu. No czasem jest dobrze każdemu po alkoholu. Ale to nie oznacza Szczęścia i Raju.W jego przypadku niestety oznaczało. Zaczęło się od wakacji 2010 roku. Gdy popadając w dół z samotności, kupował piwo/piwa. i Chciał zapić je. lecz niestety. Czasem nawet pod wpływem jego raju nagle smutki wychodziły z jego głowy. jak mrówki z mrowiska tak nagle. Czarne Myśli same. Alkohol je umacnia czasem. Przyspiesza Krążenie Krwi. To tak samo jak wkurzone mrówki gdy w coś w depnie w mrowisko. Coś co przeszkodzi w tym to problem. No i niestety Kumpel coraz częściej po to sięgał. Z częstego dnia na codziennego. Alkohol był jego zajęciem/hobby. Gdy był z dziewczyna to był bardzo szczęśliwy. Lecz nie na długo. Po tygodniu istnienia cudownego związku. który nagle się rozpadł. Kumpel wziął piwo w garść, zamiast samego siebie. i pil je w swoim tempie. Piw było 8. wtedy jedzie 17 lat miał. Osiągnął to co chciał "Nawalił Się". Od tych smutnych momentów jeszcze częściej sięgał po piwo. Ostro się nawalał. Do kobiet coś nie potrafił na trzeźwo kręcić. Więc myślał że podczas upojenia alkoholowego będzie odważniejszy i uda mu się. To prawda był odważniejszy lecz mu się nie udawało. Wracając do sytuacji gdy ta dziewczyna z nim zerwała. Był sylwester. Piliśmy sobie spokojnie. Nawet dużo nie gadaliśmy o kobietach. Lecz gdy weszło w nas już czwarte piwo. We mnie i w niego. To zaczęło się. Smutek z jego strony. Ja byłem jakiś radosny lecz nie wiem czemu. Ja nie mogłem wypić piwa. a on mógł. na siłę zaczynał w sobie wlewać piwo. Jak z szklanki przelewając wodę do szklanki. Zaczęło to się nie podobać rodzinie kumpla. Minął nowy rok. 2010/2011. Niestety trzeba było go zanieść do domu. Nie był w stanie chodzić już. Nie że pił tylko 4 piwa. Jeszcze Wódkę pił. Skończył się sylwester na kacu małym a u niego na dużym. Mijały miesiące. Ja robiłem prawo jazdy. Kumpel nadal pił. lecz jeszcze nie na tyle by się nawalać by całkowicie film urywał się. Ale było sobie taki dzień który bardzo mocno go odmienił. 16 Maja 2011 roku. Spotkaliśmy się w 5. Ja,Kumpel,Koleżanka (Przyszła Dziewczyna),Jej koleżanka,I przyszłej dziewczyny chłopak (jej były). Siedzieliśmy koło domu kumpla. Było śmiechowo. Piliśmy piwa. Było dobrze. Lecz przyszedł jakiś żul co głośno krzyczał,śpiewał, podszedł do nas. i zaczął nas zagadywać. był tak mocno nawalony że chwiał się na wszystkie strony lecz tylko raz się wywalił na ziemie. Początkowo z niego bekę robiliśmy. Później to zaczęło się przeradzać w przyjaźń z tym żulem darkiem. Niestety dzień później go spotkaliśmy przypadkiem w sklepie. On kupował piwa. Było widać po nim że to alkoholik. Wypiliśmy z nim piwo wszystko było w porządku. Później coraz częściej z nim się spotykaliśmy, czasami ja nie mogłem bo jeździłem na zajęcia. Lecz kumpel się z nim zaprzyjaźnił i zaczęli razem pić alkohol, wiśniówki,piwa mocne w dużych ilościach by się mocno nawalić. Niestety kumpel zaczął tego darka naśladować to jego krzyki "JAMAN!" lub jego śpiewy z piosenek. Alkohol był dla nich świętym napojem którzy byli razem w raju i dzielili wspólnie radość. Gdy byłem z tą moją przyszłą dziewczyną, to po czasie. Darek zaczoł mnie nie lubieć, bo innego kumplowi ćpunowi nie chciałem pomóc bo go matka wyrzuciła z domu, lecz o tym powiedział dopiero gdy ten ćpun się nawalił jedną wiśniówką. Gdy go przenocowałem. Okradł mnie z 50 złotych. Ale wracając do kumpla i darka i mojej dziewczyny (już dawno byłej). To piliśmy dosyć często z nimi. Lecz zaczęły się problemy. Po alkoholu odwala. Kumpel Ćpun zaczął kręcić do przyszłej dziewczyny (fakt byli kiedyś razem). Doszło do pierwszej zdrady z jej strony. Niestety ona zdradziła mnie nieraz. Kumpel mówił mi że ona zdradzała mnie z każdym nawet z nim. I niestety ona wszystko zwaliła na kumpla i pokłóciliśmy się. i ja z nią też. Zdradziła mnie 6-7 razy i odrazu koniec gdy się dowiedziałem od kumpla. Okej. Mijało pół-roku. Kumpel stoczył się bardzo mocno z tym darkiem. Umnie też nie było najlepiej. Alkoholu mało piłem. Ale przeprowadzka do innego miasta. Kredyty moich rodziców,długi. Było biednie, w dodatku problemy z nową dziewczyna która daleko odemnie mieszkała. Wracając do kumpla. Pogodziłem się z nim. Jednak okazało się że on mówił prawdę. Gdy go spotkałem. zmienił mu się głos. Taki Przechlany. Potrafił wypić piwo w 20 sekund bez problemu. Głowa mu się wzmocniła do picia. w dodatku był jakiś mało zorientowany nowymi sytuacjami. Tak jakby inaczej już spostrzegał rzeczywistość. Gdy się z nim pogodziłem. To jeszcze zadawał się z darkiem. Z jego opowiadań. Co mi opowiadał to szczęka opadała.. Potrafił chodzić półtora miesiąca bez przerwy pijany. Bardzo mało jedząc . Gdy jest kac to leczył go piwem lub wódką. Byle to by był alkohol. Dużo mi opowiadał o tym jak w każdym barze potrafili pić upijać się, i wpaść w bójkę i uciekać. lub jechać taksówką, wysiąść i uciec z niej.. Gdy był taki dzień. Spotkaliśmy się w trójkę. Darkowi po alkoholu mocno odwalało. Że aż agresja z niego wychodziła. Ze śpiewu pięknego wychodziła później agresja. A kumpel mówił mi że darek to ciągle śpiewał gdy był pijany. Nawet 10 godzin potrafił śpiewać lub krzyczeć. Gdy piliśmy w tą trójke. Tnz na początek było tak że ja i kumpel tylko piliśmy, Później przypadkowo spotkaliśmy kolega kumpla, z nim piliśmy, ten kolega był chuliganem, dresem ze zniszczoną twarzą. Ale był w porządku i piliśmy spokojnie piwo miło rozmawiając. Potem nagle darka spotkaliśmy przypadkowo. Nie potrzebnie go wołaliśmy. Ja już byłem mocno nawalony. 5 piw i jabol cały zaszumił w głowie mojej. Idziemy do sklepu wszyscy. Kolega i inne osoby. Bo nas potem nagle było około 15 osób. Byliśmy tylko ja,kumpel i darek. ja pomogłem darkowi dołożyć się do piwa. Kupiliśmy piwa. Ja swoje otworzyłem żębami. Nie wiem jakim cudem. Kumpel nie był za mocno nawalony. Normalnie Chodził. Ja i darek byliśmy. Później coś zaczęła się kłótnia pomiędzy mną a darkiem. Kumpel mówił że darek zaczął bez powodu. Ja byłem spokojny. Darek podobno walnął mnie butelką od piwa w głowę. (nie pamiętam), ale agresja była w nim wielka. Gdy poszliśmy dalej. Ja ledwo stałem o ścianę oparty, plułem pod sklepem dziwną wodnistą śliną, tak mi kumpel mówił później. Potem szliśmy w stronę lasu. Byliśmy pod barem gdzie często kumpel z darkiem chodzili tam chlać, dla kumpla ten bar był drugim domem gdy ze mną był pokłócony, lecz gdy byliśmy koło baru, nagle dzwoni telefon do kumpla, gada ze swoją matką, mi się film urywał już. darek mnie popychał bez powodu. ja go podobno walnąłem mocno w oko. ze…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Szon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…