Wróć do katalogu

Amant

Historia łowcy kobiecych serc, nieco nieokiełznanego i gramotnego.

mbrznk, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Szedł Amant nocą do celu swych pragnień. Dystans długiego i ciemnego korytarza oraz drzwi na jego końcu, dzieliły go od aksamitu skóry młodej hrabiny. Dodawał sobie animuszu, głośno i rozmyślnie stukając, świeżo skradzionymi lakierkami, z portugalskiej skóry. Niósł wysoko uniesiony kaganek z długą białą świecą. Choć brudny, to dumny bo, wypachniony, kroczył korytarzem zamaszyście wysoko podnosząc swoje mizerne nogi. Oznajmiał w ten sposób zgromadzonym, przy zamkach drzwi przylegających pokoi, wpatrzonych na niego z ukrycia, że oto on, król, nie tylko tej, nocy, zdobywca, idzie po swoje.

Na tę myśl, podbił jeszcze dostojność swojej pielgrzymki. Jak w policzek oprycha, czarną rękawiczką, walił zuchwale obcasem marmurową posadzkę. Echo kroków niesionych korytarzem i towarzyszący mu rosnący szmer niewyobrażalnego zachwytu i podziwu zza drzwi, które mijał po drodze, podsycały żar rosnący i rozlewający się, w jego rachitycznym ciele.

Wrzawa, niesiona jak iskra lontu, dotarła do celu. Wrota hrabiny rozwarły się z lubieżnym, niskim pomrukiem. Dostrzegł wyraźniej cel swojej podróży, w tym i blask ciepłego światła pokoju i wygięte w spazmie rozkoszy, nagie ciało, na aksamitnym szezlongu. Zwilżył pieczołowicie i obficie językiem swoje suche wargi. Wciągnął w nozdrza jej słodki zapach, niesiony długim woalem. Zamknął oczy i podniósł oczarowany głowę, krzywiąc ją delikatnie na bok w lubieżnym zachwycie.

Niczym pstryczek w nos, czy widok zgniłej wisienki na torcie, poczuł Amant silniejszy, pojedynczy pomruk wiatru i głośny trzask, zamykanego z impetem włazu. Rozwarł powieki. Ciemność. Zamknął i otwarł powieki. Mruga. Ciemność. Cały czas ciemność! Serce zaczęło mu bić szybciej. Przycichli w stuporze

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych