Wróć do katalogu

Anioł

Opowiadanie fantastyczne. Albo fantasy. W każdym razie nie z tej ziemi.

Mahonna, opublikowano , 4 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Poczekaj, odczepię skrzydła – powiedział anioł. Gęsie pióra spadły na chodnik, pies przebiegł obok i trącił je ogonem. Anielskie skrzydła z psimi włosami. - Och nie patrz na to takim tragicznym wzrokiem! - powiedział anioł. - Jakby cię uwierały buty i byś je zdjęła a ja bym robiła z tego powodu cyrki, to też byś się postukała w głowę. No w sumie tak, pomyślałam. - To atrybuty, kochana. Atrybuty. Nic więcej. Zawstydzona własną zaatrybutowaną na amen głową odwróciłam wzrok od piór, po których przechadzała się właśnie pierwsza pchła i spojrzałam w zupełnie innym kierunku. - Co teraz? - Teraz idziemy. Ok. Nawet się bałam zapytać, dokąd. Jeszcze odpowie, że kierunki to wymysł człowieka i moje postrzeganie przestrzeni jest błędne. Bardzo mnie ten anioł zestresował, cała się czuję w moim człowieczeństwu taka zahukana i nieważna. Taka mało anielska. Idziemy najpierw. Mijamy dziecko. Anioł ogląda się za nią, małą dziewczynką w różowej sukience. I jeszcze raz. I potem znowu. Już miałam sobie całkiem głośno pomyśleć, że może jakaś interwencja będzie. Ale nie. Anioł myśli intensywnie i patrzy pod nogi mrucząc „Co ona tu robi? Co ona tu robi? Czy to jest ona?“ Nagle znika. Poleciał. Poleciał na brudnych skrzydłach do tej dziewczynki. Oni … rozmawiają. Nogi same mnie niosą. - Co ty tu w ogóle robisz? - pyta dziewczynka. - Co TY tu robisz? Miałaś na mnie czekać, cholera, a ty co? Na ziemię, tak? Na ziemię od razu?! Baby wy przeklęte... Taka z ciebie pięciolatka, za dziesięć lat będziesz miała charem facetów, co? - anioł był wyraźnie rozdrażniony, sfrustrowany i zazdrosny. - Przede wszystkim przestań się drzeć i ... - Bo co? Kto mnie usłyszy? Dziewczynka patrzy i wyraźnie widać, jak stara się sklecić jakąś wersję. W końcu jednak wybucha. - A miałam w planach Meksyk! Że ja głupia tam sobie kogoś nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych