Anioł - rozdział 4
Czwarta część powieści.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 4 Poznaj moje grzechy.
Sobota mijała leniwie. Anioł, który odzyskiwał siły, coraz częściej wstawał z łózka i pomagał Caro w codziennych obowiązkach. Najpierw zajęli się oczywiście lekcjami, bo Caro w liceum o profilu humanistycznym musiała radzić sobie niestety też z historią, której nie cierpiała. Anioł jak zwykle poradził sobie znakomicie z rozszyfrowywaniem najróżniejszych dat i nazwisk, a dziewczyna znów nie mogła wyjść z podziwu. - Gdzie ci się to wszystko chłopie mieści? Kończyłeś historię powszechną czy co? Ile ty masz właściwie lat? Anioł nie odpowiedział tylko wskazał na kolejne zadanie i podał odpowiedź. W jego głowie znów zagnieździł się strach. Ta dziewczyna zaczyna zadawać pytania, niedługo zapyta skąd jest, potem o to jak dokładnie się nazywa. Co ma jej odpowiedzieć? Zna tylko swoje anielskie imię, a jako adres zamieszkania może podać więzienie w niebie. -Hej, jesteś ty jeszcze? - widocznie się zamyślił, bo Caro machała mu ręką przed oczami i patrzyła na niego z dziwnym uśmieszkiem. - Tak, tak, jestem, na czym skończyliśmy? - Mówiłeś, że w 1586r. jakiś facet coś tam rozpoczął. - 1586.... taak. No więc... - zaczął opowiadać jej co się wtedy stało, lecz jego myśli znowu podążyły innym tokiem. Co on robił w 1586 roku? Nie pamiętał dokładnie. Pewnie był jeszcze legionistą, albo może już generałem? Te wszystkie ludzkie daty. Znał je na pamięć, bo interesował się życiem na ziemi. Do tego stopnia, że został za to zdegradowany i wsadzony do więzienia. A kiedy to było w ludzkich latach? Pewnie około XIX wieku. Od tego czasu sporo zmieniło się w jego życiu, zdecydowanie na gorsze. - No znowu mi się zawiesiłeś, co jest, źle się czujesz? - Ehh, tak, chyba tak, Położę się, pomogę ci wieczorem, albo jutro, obiecuję. Udawał, że zasnął, ale tak naprawdę pogrążył się w wspomnieniach. Dawno temu wszystkie anioły były ludźmi. Długo przed piramidami, nawet przed neandertalczykami i innymi przodkami ludzi. Wszyscy żyli wtedy zgodnie z prawem Boga, dlatego po śmierci zostali wzięci do nieba i otrzymali skrzydła. Anioł był młodym i krzepkim pomocnikiem w kuźni swojego ojca. Wtedy wołali na niego Dan, ale tak naprawdę nazywał się Damien. Jego matka bardzo przestrzegała tego, by modlił się kilka razy dziennie, szczególnie w niedzielę, kiedy Starsi rozmawiali z Bogiem otwarcie przy tłumie otaczających ich ludzi. Starszymi nazywano trzech mędrców z ich osady. Wszyscy byli ślepi, niscy i pomarszczeni. Ich kompletnie białe ze starości włosy i brody prawie ciągnęły się za nimi, kiedy kuśtykali wolno chodnikami w pobliżu wielkiego placu. W każdą niedzielę w południe jeden z nich stawał na specjalnym podwyższeniu i wznosił ręce i niewidzące oczy ku niebu. Co dziwne zawsze w tym czasie niebo było czyste. Nieważne jak wielka burza była o jedenastej, o dwunastej nie było widać nawet najmniejszej chmurki. Starsi zawsze przekazywali wiadomości od Boga, który zazwyczaj chwalił całą społeczność. Tylko kilka razy w jego życiu zdarzyło się, by Bóg kogoś skarcił, bądź wcale nie odpowiedział na wołanie. Damien zginął w wieku trzydziestu czterech lat. Tego samego dnia, którego zniknęła cała osada. Stało się tak przez jednego z osadników, który wbrew powszechnej opinii o pierwszeństwie Kaina i Abla, zabił innego człowieka. Bóg, tak jak mówi ludzka Biblia, jest miłosierny i kochający, ale równocześnie porywczy. Najpierw unicestwił całą osadę, a kiedy zrozumiał, że wszyscy oprócz zabójcy byli niewinni, przywrócił ich do życia jako aniołów. Jednak wszyscy stracili pamięć. Dan pamiętał to, ponieważ przez lata dostał się na taką pozycję w hierarchii aniołów, że pozwolono mu odebrać swoje wspomnienia ze zbudowanej specjalnie do ich przechowywania kostki, która miała w sobie wszystko cokolwiek widział, słyszał i czuł przed śmiercią każdy anioł i kiedy ten dotykał jej, oddawała mu je. Po tym jak Bóg unicestwił wszystko co żywe przez kilkaset niebiańskich lat panował mrok. Potem Stwórca postanowił zacząć od początku, więc sprawił tak zwany Wielki Wybuch. Przez długi czas anioły obserwowały spokojnie z góry rozwój poszczególnych gatunków. Przyczyniły się nawet do unicestwienia dinozaurów, by przodkowie dzisiejszych ludzi mogli się rozwijać. Obecni byli też przy tworzeniu historii Adama i Ewy, pierwszych ludzi. Tak naprawdę Adam nie zjadł jabłka podanego przez Ewę, była to śmiertelnie trująca jagoda, którą pierwsza kobieta znalazła na łące. Mężczyzna zginął na miejscu pozostawiając samej sobie ciężarną Ewę, która kilka miesięcy później urodziła bliźniaków, Kaina i Abla. Dalsze dzieje życia na Ziemi są już mniej więcej znane z Biblii choć i tak nie mówi ona wszystkiego. Życie aniołów toczyło się swoim rytmem i Dan, którego odkąd stał się aniołem nazywano Darwosem mało wiedział o Ziemi. Został powołany do wojska i piął się na szczyt. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczął interesować się ludźmi. Był wtedy generałem i miał „pod sobą” około sto tysięcy żołnierzy. Kiedy okazało się, że jeden z nich ma romans z ziemską kobietą, musiał zejść „na dół” i rozprawić się z nim. Trafił do najpiękniejszego miejsca w jakim kiedykolwiek był, wliczając rajski ogród w Niebie. Wszystko tam intrygowało go i zachwycało. W raporcie do swoich przełożonych napisał, że zlikwidował zbuntowanego anioła, choć tak naprawdę za jego zgodą odebrał mu tylko skrzydła. Od tamtego dnia schodził w tajemnicy do ludzi wiele razy., czytał ludzkie księgi, przyglądał się rozwojowi, ale nigdy nie rozmawiał z żadnym człowiekiem. Caro była pierwsza. Jego zbrodnia wyszła jednak na jaw, kiedy jego podwładny, Nadesar, nakrył go na czytaniu encyklopedii. Natychmiast wtrącono go do więzienia, a Nadesar objął jego stanowisko i sprawował nadzór nad nim. Stał się jego najgorszym wrogiem i nie przepuścił żadnej okazji by pokazać mu swoją wyższość, choć gdyby mieli stanąć naprzeciw siebie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil diammy
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…