Anioł Stróż
Jest to króciutkie opowiadanie o tym jak niewiele trzeba aby człowiek odzyskał wiarę we własne możliwości.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Lało jak z cebra. Ogromne krople deszczu padały z nieba szybko, mocno uderzając o wybitą szybę. Wokół panował mrok i nieprzyjemna cisza. Żadnych głosów ludzkich. Żadnych oddechów, ani pulsującego tętna. Żadnych z wyjątkiem jednego..... Gdzieś w oddali na moment pojawiła się błyskawica. Chwilę później zagrzmiało. Dom był stary, drewniany, spróchniały... W około nie było czuć nic oprócz zapachu stęchlizny. Ona siedziała w samym rogu tego wszystkiego wpatrując się w jeden nieokreślony punkt przestrzeni. Czuła się samotna. Nie lubiła tego uczucia, mimo, iż doskonale zdawała sobie sprawę, że jest na nie skazana. Dobrze wiedziała, że już nikt nigdy jej nie przytuli. Nie powie, że jest potrzebna.... Cichy szloch przerwał ciszę zakłócaną jedynie przez szalejący na zewnątrz deszcz i wiatr. W milczeniu wyobrażała sobie, że ktoś ją kocha. Okłamywała sama siebie, że ktoś jej szuka. W głębi serca wiedziała, że jest to jedynie jej płonne marzenie, które nigdy się nie spełni. A gdyby tak wyobrazić sobie, że TU - w tym pomieszczeniu - w tej ciemnej opuszczonej chacie siedzą tłumy ludzi. Tłumy, które przyszły tu dla niej... Dla małej Alicji. Gdyby wyobrazić sobie, że ci ludzie ją kochają.... Mogłaby... Mogłaby, gdyby tylko umiała.... Zawsze bała się burzy. Kiedy żyła jej matka przychodziła do niej spać. Ta okrywała ją szczelnie kołdrą tuląc jej drobniutkie ciało do siebie. Do ucha szeptała jej słowa: wszystko będzie dobrze kochanie. Jutro burza minie. A wiesz, jaki świat po burzy jest piękny? Jutro będzie pięknie. Dziś nie wierzyła już w te bajki o pięknym świecie. Prawda jest taka, że tu nigdy nie było i nie będzie pięknie. Czemu burza miałaby to zmienić? Mocniej wkuliła się w kąt, starając się ogrzać zdrętwiałe ciało. Ach... Żeby ta burza już się skończyła. Żeby to wszystko minęło! Nagle wyraźnie usłyszała chrupnięcie po drugiej stronie pomieszczenia. W miejscu, w którym znajdowała się ogromna dziura - coś się poruszyło. Słyszała wyraźnie huk desek spadających na ziemię jakby ktoś je rozproszył. Przez plecy przebiegł jej dreszcz strachu. Bała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Korena
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…