Wróć do katalogu

Anna i Gabriel cz.12

Chcę wierzyć, że takie uczucie może istnieć...

Lena1982, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Poniedziałek, 1 października, 20.15

Anna leżała w dwuosobowej sali, do której przeniesiono ją około 14. Łóżko w drugim końcu pokoju było puste. Dziewczyna wpatrywała się w ciemne okno, z jej oczu nieustannie płynęły łzy. Czuła się samotna, opuszczona i rozżalona. Tak bardzo cieszyła się, że będzie mieć dziecko… - Pani Anno – to ordynator zatrzymał się w progu i chciał sprawdzić jej samopoczucie. Odwróciła głowę w jego kierunku i patrzyła na niego w milczeniu. - Nie chce pani czegoś na sen? Nie zareagowała. - Idę do domu. Gdyby chciała pani z kimś porozmawiać, bądź potrzebowała pomocy, na dyżurze jest Marek, bardzo miły lekarz. Jest też Asia, nocna pielęgniarka. Anna odwróciła wzrok i znów zapatrzyła się na okno. - Gabriel chce z tobą porozmawiać – dodał ciszej i bezszelestnie wyszedł z pokoju.

***

Wtorek, 2 października, 10.28

Anna miała bezsenną noc. Wciąż analizowała co mogło być przyczyną takiego obrotu spraw. Nie doszła do żadnych konstruktywnych wniosków. Stwierdziła tylko, że niepotrzebnie wybrała się na spotkanie z Gabrielem. Nie winiła go jednak. W końcu miał prawo żyć jak chciał. Byli wyłącznie przyjaciółmi, niczego jej nie obiecywał. To ona, głupia, coś sobie w głębi serca wyobrażała. Wystarczyło, że facet był dla niej miły, a ona…

***

Gabriel nie zmrużył oka minionej nocy. Chodził bez celu po mieście, około 5 znalazł się na plaży w Brzeźnie. „Czy ciebie też uspakaja szum morza?” – przypomniał sobie pytanie Anny, które zadała mu, gdy wybrali się na wspólną kolację. Kolację, podczas której żadne z nich niczego nie zjadło. Gabriel wszedł na molo. Tak bardzo było mu przykro, że wszystko tak się potoczyło. Nie tak sobie to wyobrażał. I jeszcze ta głupia sytuacja z Zośką, którą wywalili z mieszkania. Jak mógł jej nie pomóc skoro była jego siostrą?

***

Środa, 3 października, 10.00

- W piątek będziemy mogli panią wypisać. Dostanie pani tygodniowe zwolnienie z pracy, później kontrola, ale wydaje mi się, że tydzień rekonwalescencji wystarczy. Mówię oczywiście o rekonwalescencji fizycznej – dodał ciszej ordynator. – Mam tu wizytówkę psychologa zajmującego się sytuacjami, podobnymi do tej, w której się pani znalazła. Anna była nieobecna myślami. - Panie doktorze – odezwała się wreszcie – czy ja będę jeszcze mogła mieć dzieci? – spytała z lękiem i spojrzała mu prosto w oczy. - Nie widzę żadnych przeciwwskazań – odpowiedział. - Dziękuję, tylko tyle chciałam usłyszeć.

***

Czwartek, 4 października, 7.03

Gabriel…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych