Wróć do katalogu

Anna i Gabriel cz.6

Powieść o przyjaźni, wzajemnym zaufaniu, miłości...

Lena1982, opublikowano , 6 min czytania, 1,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ranek jak zwykle należał do gorączkowych. Anna obudziła się o 6.20, o 8.00 umówiona była z lekarzem. O 10.30 miała bezpośredni pociąg do Sopotu. Musi zdążyć. Dziewczyna jak zwykle włącza ekspres do kawy, a sama idzie pod prysznic. Po 15 minutach nakłada na włosy odżywkę i balsamuje ciało. Sprawdza komórkę - 1 nowa wiadomość – „Miłego dnia, do zobaczenia po południu, Gabriel:*”. Uśmiecha się i w zadumie gładzi telefon. Bielizna, spódnica, bluzka. Dopakować ładowarkę, szczotkę do zębów i pastę. Okulary. Perfumy do torebki. Mokre włosy moczą jej bluzkę. Nie szkodzi, jest taki upał, że zaraz wyschną. Ostatni łyk kawy. Rzut oka na kuchenkę, wszystko wyłączone. 7.15, powinna zdążyć. W gabinecie lekarskim jest punkt 8. Torbę zostawia w poczekalni.

***

- Jak to? – pyta Anna, nie mogąc uwierzyć w to co usłyszała. - No cóż, takie rzeczy się zdarzają – lekarz kiwa głową z uśmiechem. - To niemożliwe – myśli, że jeśli nie przyjmie tego do wiadomości to to nie stanie się faktem. - A jednak – lekarz nie daje za wygraną. - Do zobaczenia – Anna bierze recepty i wychodzi. - Pani torba – woła za nią recepcjonistka, gdy dziewczyna chce wyjść z przychodni. Anna odwraca się, bierze walizkę. - Bardzo pani dziękuję, do widzenia – wychodzi, w oczach ma łzy.

***

Anna nie pamięta jak udaje jej się dotrzeć na dworzec, wsiąść do właściwego pociągu. Droga mija w mgnieniu oka. 16.30, Sopot. Wysiada z pociągu i siada na dworcowej ławce. Płacze. - Proszę pani, może potrzebny nocleg? – z bardzo daleka słyszy nieznany głos. Odgania go od siebie, chce być sama.

***

„Miałaś zadzwonić, gdy dojedziesz.” – czyta na ekranie komórki, tego samego dnia o 20. 10 nieodebranych połączeń, wszystkie od Gabriela. Anna wstaje, rozbiera się i idzie pod prysznic. Drogę do łazienki znaczą rozrzucone ubrania – spódnica, bluzka, bielizna. Oczy ma czerwone i zapuchnięte od płaczu. Gdy zakręca wodę słyszy dźwięk przychodzącej wiadomości. Bierze komórkę i czyta: „Musimy porozmawiać, to ważne, Robert.” Bezradna siada na łóżku, jej ciałem wstrząsa płacz.

***

Środa, 18 lipca, 6.10

Firma Anny płaci za hotel, jeden z najdroższych w mieście. Nie mogą pozwolić, żeby ich pracownik mieszkał byle gdzie. Dziewczyna wstaje, ubiera się, maluje. O 7.30 ma spotkanie w kawiarni. 7.20 schodzi do recepcji, mężczyzny, z którym ma się spotkać jeszcze nie ma. Anna zajmuje stolik i zamawia sok porzeczkowy. Zagląda do dokumentów, które miała przejrzeć wczoraj. Litery rozmazują jej się przed oczami, nie wie o czym czyta. - Dzień dobry – przystojny brunet około 40-tki podchodzi do jej stolika. - Dzień dobry – Anna wyciąga dłoń w jego kierunku – Anna Zawadzka. - Krzysztof Karczykowski, bardzo mi miło – uśmiecha się – Na pewno zapoznała się pani z dokumentami, które przesłaliśmy. Co powie pani na obiad, powiedzmy około 19? Będziemy…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych