Anna i Gabriel cz.7
O wzajemnym zaufaniu i przyjaźni ciąg dalszy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Środa, 18 lipca, 18.57
- Co to jest? Ja nie mogę… - łzy napływają do jej oczu. - Wszystko w porządku, to tylko glukoza i sól fizjologiczna. - Gabriel, zostaw mnie samą. – Anna płacze, próbując odłączyć kroplówkę. - Anno, zostaw to, bo zrobisz sobie krzywdę – zdecydowanie odsuwa jej dłoń. - Nie chcę! Rozumiesz?! – dziewczyna krzyczy i próbuje się podnieść. – Zostaw mnie! Gabriel patrzy na nią smutno. - Muszę cię zabrać do szpitala. - Nigdzie z tobą nie jadę. Odczep się, słyszysz?! – już nie próbuje walczyć, łzy płyną równymi strumieniami z jej oczu.
***
Środa, 18 lipca, 19.23
W pokoju dzwoni telefon, Anna śpi po kolejnej dawce kroplówki. - Tak? – Gabriel podnosi słuchawkę. – Tak, jest tutaj, ale niestety źle się czuje. Czy coś przekazać? – sięga po długopis – Pan Karczykowski, 0 605 312 787. Oczywiście, przekażę. Do widzenia.
***
Środa, 18 lipca, 23.17
- Gabriel? – Anna otwiera oczy i próbuje unieść się na łokciu. - Tak? – jego zatroskana twarz spogląda na nią z fotela – Jak się czujesz? - Chyba lepiej. Co się stało? – pyta. - Źle się poczułaś, ale już jest w porządku. Anuś, chciałbym żeby zobaczył cię lekarz. - Przecież ty jesteś lekarzem – odpowiada przytomnie. - Wiem, ale wolałbym, żeby zobaczył cię mój kolega. Po wyrazie jej twarzy widzi, że nie jest zachwycona jego pomysłem. - Proszę cię – podnosi się z fotela. - Nic mi nie jest, naprawdę.
***
Czwartek, 19 lipca, 1.29
- Andrzeju, dzięki – Gabriel żegna się z kolegą. - Nie ma sprawy, widzimy się w sobotę na tenisie. - Jasna sprawa, do soboty – drzwi gabinetu zamykają się, Anna siedzi w poczekalni szpitala w Gdańsku. Oprócz nich nie ma tu nikogo. - Dlaczego mi nie powiedziałaś? – pyta z lekkim wyrzutem, siadając obok niej. - O czym? – Anna doskonale wie o co mu chodzi, ale woli udawać naiwną. - Dobrze wiesz o czym – ukrywa twarz w dłoniach, to był ciężki wieczór. - Nie chcę o tym rozmawiać, to moja sprawa. Tylko i wyłącznie moja, rozumiesz? – nie podoba się jej, że on chce ingerować w jej życie. - W porządku, jak chcesz. – podnosi się. – Chodź, odwiozę cię.
***
Czwartek, 19 lipca, 2.02
- Gabriel? – idzie przodem korytarzem na trzecim piętrze. Po chwili odwraca się do niej. – Tak? – zatrzymują się. Podchodzi do niego, a w oczach ma niemą prośbę o odrobinę czułości. On nie rozumie albo boi się zrozumieć to co ona ma na myśli. - Przytul mnie, proszę – szepcze, a do jej oczu znów napływają łzy. Gabriel obejmuje ją delikatnie, jakby się bał, że ją skrzywdzi. Trwają tak przez chwilę. - Dziękuję – Anna rusza w stronę pokoju. – Zostaniesz, prawda?
***
Czwartek, 19 lipca, 9.17
- Dzwonił wczoraj niejaki Karczykowski, zostawił numer telefonu – Gabriel zaparza kawę, Anna ubiera się w łazience. - Cholera,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lena1982
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…