Aurolius
Tekst opowiada o trójce przyjaciół pracujących w Centrum - niezwykłej organizacji zajmującej się transportem międzygalaktycznych więźniów. Podczas jednej z takich podróży dochodzi do niebezpiecznego zdarzenia...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZDZIAŁ I – POCZĄTEK - Unght....wrrrrr.... – burczała Amau grzebiąc coś przy podwoziu swojego nowego, czarnego BMW. Dostała je na osiemnaste urodziny od rodziców, którzy wyjeżdżając zostawili klucze u ich bliskich przyjaciół. Gdy tak burczała, do samochodu podszedł Larum. Był niewysokim, brązowowłosym chłopakiem w jej wieku. Na sobie miał czarny kombinezon z czerwonymi elementami. Stuknął ręką w maskę samochodu. Amau z pewnym grymasem wyszła spod wozu. Po chwili stanęła przed nim dziewczyna wysoka o długich, brąz włosach i chłodnym spojrzeniu w czarno – różowym kombinezonie. - Masz tak nie robić! – huknęła mu na dzień dobry – jeszcze mi lakier zarysujesz! - Przecież ja go tylko... – Larum próbował się bronić. - Nie! Ty go „tylko” pieprznąłeś w maskę! - Ej! – bąknął zdenerwowany – przestań na mnie najeżdżać za byle gówno!!! Myślisz, ze jesteś jakaś wyjątkowa?! - Coś powiedział?! - Zaznaczam tylko, że jesteś zbyt zapatrzona w siebie i swoje rzeczy. Popatrz tylko na Sigmę – wskazał na dziewczynę siedzącą na drzewie – nie może pozwolić sobie na takie luksusy jak ty czy ja, ale przez to jest fajniejsza. - A idź do diabła – fuknęła i z powrotem weszła pod samochód. Larum wzruszył ramionami i podszedł do drzewa. Na najwyższej, a zarazem najszerszej gałęzi siedziała dziewczyna nieco młodsza, ubrana w czarno – niebieski kostium. Wyglądem sporo różniła się od reszty, co jednak nie było dziwne, gdyż była kosmitką z planety Axalis. Jej skóra była delikatnie zielona, uszy szpiczaste, a włosy niebieskie. Niesforne, krótko ścięte kosmyki przy każdym ruchu zmieniały swoje położenie. Larum gwizdnął pod nosem. Sigma chwyciła rękami gałąź, na której siedziała i robiąc fikołka wylądowała koło niego. - Iiiiiiiiiha! – wydała z siebie zwyczajowy okrzyk. - Tak też się cieszę, że cię widzę – stwierdził. - Coś się stało? – zapytała biorąc głęboki wdech. - Nie... - Mów – wyczuła coś w jego głosie. - Nudno ostatnio. Centrum nic od nas nie chce, nie ma nic do roboty, Amau się na każdym wyżywa i poza tym naprawdę nic się nie dzieje – wymamrotał z ironią w głosie. Centrum to Międzygalaktyczna Jednostka Policyjna, która zajmuje się transportowaniem więźniów z jednej planety na inną i temu podobnymi sprawami. Nagle nadajniki na ich rękach zaczęły brzęczeć jak szalone. - Wreszcie coś się dzieje! – podskoczył ucieszony Larum. - Iiiiiiiiiiiiii!!! – zapiszczała Sigma klaszcząc w ręce. - Będziecie tam tak stać czy łaskawie wsiądziecie? – przerwała im chwilę radości Amau. Oboje pospieszyli do samochodu i po chwili z zawrotną szybkością pokonywali kolejne kilometry. Gdy dojechali na miejsce Sigma i Larum entuzjastycznie skierowali się w
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Daggeron
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…