Wróć do katalogu

Bajka

Krótka, ciepła historyjka - głównie dla dziewcząt. O przyjaźni, do której nie doszło.

Ariel, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W pewnym mieście żyła sobie dziewczyna. Wrażliwa, niespecjalnie popularna, ale mająca własne grono ludzi, z którymi potrafiła się dogadać. Gdyby nie to, że miała wielkie wymagania wobec przyjaciół, na pewno mogłaby sporą część swojej paczki obdarzyć tym zaszczytnym mianem. Jednakże dziewczynie wciąż czegoś brakowało. W dodatku śniła dziwne sny, których nigdy nie pamiętała po przebudzeniu; pozostawiały w niej tylko świadomość, że coś jest nie tak... Kiedy próbowała je sobie przypomnieć, majaczyło jej się coś żółtego... i jakieś rozmowy w jasnym świetle. Nic więcej.

Dziewczyna zasypiała. We śnie szła przez jakąś mgłę, wysoko, wysoko. Wokoło panowała jasność, czasami mijała uśmiechające się postacie, pozdrawiały ją, a ona odwzajemniała pozdrowienia. Była bardzo spokojna, niczego się tu nie bała. Szła dalej, w stronę promienistej kuli, do której - jak świetnie wiedziała - nigdy nie mogła dotrzeć. Mimo to nie zawracała ani nie zatrzymywała się. A w jej kierunku podążał ktoś. W każdym śnie ta sama osoba. Wiedziała, że ją zna. Rozmawiała z nią zawsze, czuła wobec niej szacunek. Ona była bliżej tej promienistej kuli. Wiedziała więcej.

Tym razem osoba - nazwijmy ją Kimś - powiedziała Dziewczynie o jej znajomej. Dziewczyna spotkała ją zaledwie raz czy dwa; chodziły do tej samej szkoły, ale nie znały się za dobrze. Ot, kojarzyła twarz, raz czy dwa uśmiechnęła się do niej. Ktoś opowiedział Dziewczynie, że jej znajoma jest bardzo samotna. Trzeba się nią zaopiekować. Pomóc jej odzyskać wiarę w siebie, wydobyć chociaż z części kompleksów. Znajoma Dziewczyny była kiedyś chora, w wyniku czego miała teraz problemy z kręgosłupem, a inni się z niej śmiali. Biedna, nie miała nikogo, komu mogłaby się zwierzyć. Dziewczyna, która we śnie doskonale wiedziała, kim jest i jakie ma zadania, zgodziła się. Zresztą, nie miała wyboru. Zawsze się zgadzała na takie rzeczy, Komuś nie potrafiła i nie mogła się oprzeć. Był - ważniejszy niż ona. Mądrzejszy. Bliżej tej promienistej kuli, a w świecie z jej snów znaczyło to bardzo wiele.

Po przebudzeniu, Dziewczyna oczywiście nie pamiętała snu. Natomiast rano, w szkole, uśmiechnęła się do Znajomej i po raz pierwszy przyjrzała jej uważniej. Zauważyła bardzo delikatną, nieomal dziecinną twarz, spłoszone spojrzenie. Przez kilka dni wymieniały uśmiechy, w końcu Dziewczyna postanowiła ją zagadać. Rozmowa nie była zbyt prosta, gdyż Znajoma panicznie bała się cokolwiek powiedzieć, jednak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych