Wróć do katalogu

Barnaba i Artur

A bo ja wiem co to jest? Taki mi sie klimat wkręcił gdy słuchałem piosenki Nóż wiecie kogo. "Bierze sznur, ten koleś bierze sznur, wychodzi nocą szukać pnia." Takie małe nic, nie zwracać uwagi.

Lord Razielopublikowano 15 stycznia 20043 min czytania 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Klasyczna scena, dwóch kolesi stoi na dachu wieżowca, trzeci klęczy przed nimi i płacze. - Barnaba, twój był ostatni raz, teraz jest moja kolej. - Koleś z brodą ostro gestykuluje rękami. - Nie Artur, nie jest twoja kolej. - Łysy koleś pokiwał palcem. - Teraz ja mam przywilej. - Barnaba zrozum. Gdy było poprzednie rozwiązanie to ono należało do ciebie. Umówiliśmy się tak, że każdy z nas bierze po jednym. - Tak. - Przytaknął Barnaba. - Ale mowa była o rozwiązaniu, a poprzednio do niego nie doszło. - No i? - Artur wzruszył ramionami. Wyglądał jak Włoch albo sycylijczyk, w każdym razie miał masę cech śródziemnomorskich. - Nie miałem okazji dopełnić przywileju. - Barnaba z kolei wyglądał raczej jak rodowity Szwed, albo Norweg. Więcej mięśni niż rozumu. - Gówno mnie to obchodzi. Teraz jest moja kolej! - Artur uniósł głos. - Ile razy mam ci że nie jest twoja tylko moja kolej. - Barnaba się odgryzł. - Zaraz spotkasz się z Concitą Manuelą Marią Magdaleną. - Ty znowu chrzanisz o tym swoim scyzoryku? - Barnaba parsknął śmiechem. - Chyba mózg znowu ci się przegrzewa. - To chyba tobie mięśnie przestały pracować, bo gadasz od rzeczy. - Przepraszam, pomyliłem się, taki przeklęty makaroniarz jak ty ma tylko spaghetti zamiast mózgu. - Odszczekaj to ty nordycki…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych