Barwne zycie Jane Stewart Rozdział XI + Epilog
smutny koniec
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZDZIAŁ XI
Kiedy wróciłyśmy do domu heroina przestała działać. Ech, ten głód... Masakra. Miałam ochotę znowu wziąć, ale nie chciałam psuć Juliet dobrego humoru. Poza tym wiedziałam, że trochę czasu na trzeźwo mi nie zaszkodzi. Moja przyjaciółka wyciągnęła z szafki osiem filmów o Harrym Potterze, bo wiedziała, że to moje ulubione. Wyciągnęłyśmy z szafki chipsy i słodycze i zaczęłyśmy oglądać. Te kilka godzin było chyba najdłuższym czasem, przez który byłam trzeźwa. Ale już pod koniec ostatniej części, zamiast bitwy o Hogwart wiedziałam strzykawkę z heroiną. Poszłam na górę i zeszłam po kilkunastu minutach. Julie oczywiście zauważyła, że jestem naćpana i tylko pokręciła głową. Teraz siedzę w pokoju, piszę i słucham albumu Zielonych „21st Century Breakdown”. Billie ma taki piękny głos. I taki uroczy uśmiech. Dobra, lepiej przestanę tak pisać, bo ktoś jeszcze pomyśli, że jestem w nim zakochana. A to nie prawda. Ja pierniczę, znowu głód. Muszę znaleźć strzykawkę, bo ostatnio gdzieś ją wsadziłam i nie wiem gdzie. OK. Mam strzykawkę, herę i siedzę zamknięta w łazience. Tak na wszelki wypadek. Zaraz znowu odlecę, uff... „What's the latest way, that man can die, screaming „alleluja”?”
EPILOG
Juliet otworzyła drzwi od…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil I love Green Day
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…