Wróć do katalogu

"..."

To dopiero początek opowiadania. Prosiłabym o szczere oceny oraz podpowiedzi dotyczące opowiadania. CDN

malina_, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tego dnia słońce świeciło niezwykle jasno. Ciepłe promienie ogrzewały kolorowe liście drzew. W tym blasku wydawały się być jeszcze bardziej złociste. Co jakiś czas jeden z nich odrywał się od swej matki i unoszony leciutkim wietrzykiem, spadał na ziemię - ku swym braciom. Koło kupki opadłych tej jesieni liści, małe dzieci wraz ze swymi rodzicami szukały kasztanów. Co chwila w całym parku można było usłyszeć cieniutki głos: „Mamusiu, znalazłem, znalazłem”. Uśmiech na twarzach obojga dodatkowo wypełniał to miejsce radością. Nieopodal roześmianych dziecięcych twarzy, na ławkach można było dostrzec kolejne, tym razem starsze. Ładna pogoda przyciągała w to miejsce wiele zakochanych par. Wszystkie ławki były zajęte. Na niektórych siedzieli starsi panowie, komentujący kończącą się właśnie rundę jesienną; na innych kruchutkie staruszki, wymieniały się wzajemnie swymi życiowymi historiami. Większość jednak oblegali młodzi, pełni chęci do życia, a co najważniejsze szczęśliwi ludzie. Jak tu się nie cieszyć gdy ma się obok siebie ukochaną osobę, która odwzajemnia nasze uczucia? Na jednej ze świeżo wymalowanych ławek siedział samotnie chłopak. Wysoki, ciemnowłosy o wielkich, czarnych jak węgiel oczach. Miał na sobie zielone, dresowe spodnie, na plecy narzuconą niebieską bluzę, natomiast głowę osłaniała żółta czapeczka z daszkiem. Nie był to strój starannie dobrany. Na twarzach przechodzących obok ludzi…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych