Bezdomny Demon cz.3
Część trzecia!! :) Polecam :D
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Komisarz Eryk Zawadzki postawił biały kubek z czarną kawą na metalowym blacie i stanął pod ścianą. Majka objęła naczynie dłońmi i głośno pociągnęła nosem. Informacja o śmierci ukochanego nie pozwalała zebrać myśli. Zaczęła głośno płakać, grube krople łez uderzały o blat stołu. Kobieta wytarła łzy w rękaw puchowej kurtki i błagalnym wzrokiem spojrzała na policjanta. Ten odwrócił wzrok i odchrząknął. Zaczął powoli: - Hmm… Rozumiem, że to dla Pani wielka strata. – Przerwał na chwilę, aby rozsądnie dobrać słowa. – Ale… Jest Pani jedyna osoba, z którą Pan Duński utrzymywał stały kontakt od ostatniego czasu… – wyciągnął z kieszeni papierosa i szybko odpalił. Zaciągnął się po chwili i kontynuował. – I czy mogłaby Pani odpowiedzieć na kilka pytań. Kobieta zaryczała i zakryła twarz dłońmi przewracając kubek. Czarna kawa wylała się na blat. Majka nie zwróciła na to uwagi i łkała przez dłuższy czas pojękując głośno. Zirytowany sytuacją policjant postawił kubek. Po chwili zauważył, że rozlany trunek układa się w znaną mu formę. Kawa ułożyła się na znak krzyża. Odwróconego krzyża. Mężczyzna przeraził się, poczuł lodowaty uścisk zimna na plecach. Zadrżał i uniósł wzrok na dziewczynę. W pokoju przesłuchań zaczął zapadać mrok. Lampa zawieszona nad stołem zgasła z hukiem pękającej żarówki. Komisarz przerażony patrzył na zasłoniętą dłońmi dziewczynę. Opuściła ręce na blat odsłaniając swą twarz. Nie wyglądała tak jak Eryk ją zapamiętał w starym budynku. Jej wielkie oczy zaszły bielmem. Z małego, zgrabnego nosa zaczęła lecieć czarna krew. Kapała na blat metalowego stołu. Krople posoki wędrowały w stronę rozlanej kawy łącząc się z trunkiem. Majka wstał szybko i zaczęła mówić w niezrozumiałym Zawadzkiemu narzeczu. Gdy jej głos stawał się niski i basowy Eryk zaczął rozumieć wypowiadane słowa. - Śmierć! – Wykrzyczała kobieta. Eryk drgnął z przerażenia. – Wszędzie widać śmierć! Krew… - Przerwała na chwilę. Z jej ust zaczęły wypełzać robaki. Wędrowały po całej twarzy, na której zaczął pojawiać się grymas, grymas bólu. Majka jęknęła cicho. Eryk oderwał wzrok od jej oblicza i skierował go na dłonie. Nie było już na nich pięknych, zadbanych paznokci, były za to ciemne brudne rany, z których wypływała ciemna…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil haart
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…