Bezsilność - rozdział 1
Wspomnienia nie dające zapomnieć, horror, który właśnie się rozgrywa. Zakazane uczucie do niewłaściwej osoby, syndrom czy przeczucie?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZDZIAŁ 1
Dochodziła dwunasta, gdy Caroline gwałtownie się przebudziła. Miała rozszerzone źrenice, a tętno galopowało w zawrotnym tempie. Rozejrzała się po pokoju, z ulgą stwierdzając, że znajduje się we własnych, zacisznych czterech ścianach. Kładąc dłoń na klatce piersiowej, by uspokoić skołatane serce, drugą sięgnęła po budzik i głośno westchnęła. Znowu przespała swoją poranną gimnastykę, zresztą nie pierwszą i nie ostatnią. Powoli wygramoliła się spod kołdry i stawiając stopy na zimnej posadzce, swoje kroki skierowała do kuchni. ' Mmm, kawa, to jest to ' pomyślała, włączając ekspres, jednocześnie wyjmując mleko z lodówki. Upijając łyk zimnego, białego płynu, postawiła karton na kuchennym blacie i poszła włączyć muzykę. Czekając na kawę, poruszała biodrami w rytm spokojnego taktu, który zawsze puszczała, gdy dopiero wstała. Zamknęła oczy, lecz to okazało się złym pomysłem. W jej głowie zaczęły pojawiać się fragmenty wspomnień, które usilnie od roku próbowała wyprzeć. Krew znajdująca się wszędzie dookoła, pokrywająca każdy centymetr kwadratowy. Ból wypisany na twarzy kogoś jej bardzo bliskiego... ' Przestań, masz przestać zadręczać się przeszłością. To było, Caroline i już nic tego nie odwróci. Weź głęboki wdech, wypuść, przyklej ten radosny uśmiech jaki ludzie chcąc widzieć i nie daj po sobie poznać, że męczą cię te koszmary ' - zganiła się, po czym szybkim krokiem podeszła do ekspresu, by nalać sobie dużą porcję kawy z odrobiną mleka. ' Lepiej, o wiele, wiele lepiej ' . Trzymając w rękach kubek jej ulubionego, gorącego napoju, poszła do łazienki, puścić wodę na kąpiel. Przełożyła kubek w prawą rękę, lewą zaś sięgnęła po zmysłowo pachnące olejki, które dolała do lejącej się wody. Przez chwilę patrzyła mętnym wzrokiem jak krople wody spadają na dół, rozpryskując się na wszystkie strony wanny, wypiła do końca kawę, odłożyła kubek na blat, rozebrała się i weszła do upragnionej chwili relaksu po koszmarze jaki nawiedził ją w nocy. Już dawno jej się nie śnił, czemu powrócił? Nie wiedziała i wolała nie wiedzieć. Po półgodzinnej kąpieli, wyszła z wanny, złapała ręcznik i zaczęła się wycierać. Stanęła przed lustrem podziwiając zgrabną sylwetkę, nad którą pracowała od roku. Nogi zdążyły się ładnie wyrzeźbić, płaski brzuch przynosił uciechę dla oczu, a tyłek? Co tu dużo mówić, wiedziała, że
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil darknessSa
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…