Wróć do katalogu

Bohater do wynajęcia

Kiedyś mój kolega stwierdził, że doskonale bym się sprawdził pisząc opowiadania humorystyczne czy wręcz parodie… Wydaje mi się, że ostatecznie wyszło całkiem dobrze, ale mimo wszystko tego typu opowiadania to nie jest moja estetyka…

filoosof, opublikowano , 5 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był to mały, obskurnie wyglądający domek wtłoczony pomiędzy dwie, obdarte z farby kamienice, których czasy świetności przeminęły już dawno temu. Zresztą tyczyło się to nie tylko tych dwóch kamienic oraz obskurnego domku, ale również całego miasta Seth. Dziś tylko gorliwi młodzieńcy, którzy poznali sztukę czytania, mogli poczytać o tej niby świetności w nadgryzionych zębem czasu woluminach. W tym mieście wszystko było po prostu stare... nawet ten, tak zwany, ząb czasu pożółkł wiele wieków temu, a teraz cierpiał na zaawansowana próchnicę.

Był to więc mały, obskurnie wyglądający domek wtłoczony pomiędzy dwie kamienice. Ponad jego dębowymi drzwiami znajdował się szyld z napisem „Bohater do wynajęcia”. Wszędzie dookoła tłoczyli się kupcy, wędrowni trubadurzy oraz zwykli przechodnie, którzy opuścili swoje zatęchłe domostwa, aby zaznać trochę świeżego powietrza. Dla zasady należałoby również wspomnieć o paru marcujących się kotach oraz uwiązanym na łańcuchu Reksiu, który ujadał na widok każdego podejrzanego przechodnia. Czyli właściwie na wszystkich.

Po prostu kolejny dzień w mieście Seth... Wkrótce jednak miało wydarzyć się coś niezwykłego

Było właśnie wczesne popołudnie, gdy przed drzwiami obskurnego sklepiku zatrzymała się młoda dziewczyna o oliwkowej cerze oraz srebrnych włosach swobodnie opadających na ramiona. Po krótkiej chwili zastanowienia, westchnęła głęboko i już miała wejść do środka gdy....

Eksplozja była naprawdę potężna, lecz nie zakłóciła panującego wokół harmideru. Drzwi rozpadły się na drobne kawałki a biedna dziewczyna z dziurą w brzuchu wylądowała na ścianie sąsiedniego sklepiku z wymalowaną na szybie reklamą „Ubezpieczenia na życie – Z nami zawsze bezpiecznie”. Taki mały żarcik Wszechmogącego.

Na parę sekund wokół zapanowała nieznośna cisza. Nawet Reksio przestał ujadać. Po chwili hałas na ulicy powrócił jednak do swojego zwyczajnego trybu.

Ze sklepiku wypadł młody chłopak o płomienno-rudych włosach, trzymający w rękach długą tubę, z której ulatniał się czarny dym.

— O kurde... Nie spodziewałem się, że to ma takiego kopa... Mam nadzieję, że nikogo nie...

Chłopak prawie zemdlał, gdy ujrzał leżącą niedaleko śliczną dziewczynę z dziurą w brzuchu... Przed utratą przytomności uchroniło go paru bardzo miłych panów w niebieskich…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych