Wróć do katalogu

Bractwo, rozdział III

Dlaczego moje życie jest tak beznadziejnie beznadziejne? Nic mi się nie udaje. Powinnam zostać wpisana do Księgi Rekordów Guinessa jako największy życiowy nieudacznik. A bynajmniej wykładać na uniwerku przedmiot „Jak profesjonalnie zniszczyć so

malinkka19, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

23 sierpnia, poniedziałek, ławka w Central Parku

Dlaczego moje życie jest tak beznadziejnie beznadziejne? Nic mi się nie udaje. Powinnam zostać wpisana do Księgi Rekordów Guinessa jako największy życiowy nieudacznik. A bynajmniej wykładać na uniwerku przedmiot „Jak profesjonalnie zniszczyć sobie życie”. Jak już pisałam wczoraj, umówiłam się na spotkanie o pracę. Miałam się stawić o 11.00 do XXX na ulicę XXX. No to się stawiłam. Gdy jechałam windą na ósme piętro, moim oczom ukazała się zwykła poczekalnia, pomalowana na zwykły kolor. Przy biurku sekretarki były ogromne szklane drzwi, za którymi dojrzałam salę pełną innych biurek i kobiet w różnym wieku ze słuchawkami na uszach. Najstarsza miała chyba z sześćdziesiąt lat i robiła na drutach coś co przypominało pstrokaty sweter. Pomyślałam: czeka mnie lekka zwyczajna robota. Zbyt miła sekretarka w, jak na mój gust, zbyt krótkiej spódniczce, poleciła mi wejść do gabinetu znajdującego się po drugiej stronie szklanych drzwi, oznajmiając, że szef zaraz przyjdzie. Patrząc na jej trwałą i makijaż rodem z lat 80. uśmiechnęłam się niepewnie i weszłam do gabinetu. To pomieszczenie też wyglądało zwyczajnie. Zielone ściany, mahoniowe biurko, zielony fotel, na ścianach jakieś dyplomy, których nie chciało mi się czytać. Na biurku leżały słuchawki. Niewiele myśląc założyłam je i zaczęłam odgrywać scenki z mojej przyszłej pracy. Usłyszałam śmiech i stanęłam oko w oko z rudym mężczyzną w średnim wieku, trochę otyłym i z kozią bródką. Wyczucie stylu tych ludzi pozostawiało wiele do życzenia. Ściągnęłam słuchawki i wyciągnęłam do niego rękę. - Amy Johnson? Niektóre nawet nie wiedza jak je założyć.- przywitał się kurtuazyjnie. - Dzień dobry, miło mi pana poznać. - Nasza firma zapewnia zadowolenie klientom na wszystkich frontach. Mam nadzieję, ze to jasne? Usiądź. Posłusznie zajęłam miejsce na krześle. - Tak, oczywiście. Co mam reklamować? - To czego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych